Polacy w Paryżu. Dziś gra Radwańska. A plecy wciąż bolą...

Austriaczka Patricia Achleitner-Mayr będzie dziś rywalką Agnieszki Radwańskiej w I rundzie na kortach Rolanda Garrosa. Bardziej niż przeciwniczki krakowianka niepokoi się o swoje zdrowie. Relacja na żywo na Sport.pl z meczu Radwańskiej od godziny 15.

Twoi znajomi już nas lubią. Sprawdź którzy na Facebook.com/Sportpl ?

W sobotę w Paryżu Agnieszka została zaproszona przez organizatorów do zabawy podczas tzw. Kid's Day, czyli specjalnego dnia, gdy na korty zapraszane są dzieci i wchodzą na nie za darmo. Polka w obecności wielu widzów zagrała jednosetowy sparing ze Swietłaną Kuzniecową, mistrzynią Rolanda Garrosa z 2009 r. Zwyciężyła Rosjankę 6:3. - To miłe ze strony organizatorów, że pozwolili nam zagrać mecz w takich okolicznościach. Docenili Agnieszkę - powiedział "Gazecie Wyborczej" i Sport.pl Robert Radwański.

Ale na tym dobre wiadomości się kończą. Radwańska wciąż narzeka na bóle pleców. Trenuje ze specjalnym pasem stabilizacyjnym. Ból dokucza jej już od kilku tygodni. Uraz mimo środków przeciwbólowych nie pozwolił jej pokonać kilkanaście dni temu w II rundzie turnieju WTA w Rzymie Rosjanki Jeleny Wiesniny. - Z Kuzniecową zagrała bez tego pasa, ale po tym jednym secie musiała go od razu założyć, bo coś ją jednak zabolało. W niedzielę grała sparing z Danielą Hantuchovą, luźny, bo przecież w poniedziałek gra mecz, cały czas musiała nosić ten pas. Sprawa nie jest gardłowa, ale nas niepokoi - stwierdził Radwański.

Ojciec tenisistki z Krakowa uciążliwą kontuzję tłumaczy przestawianiem się z gry na twardej nawierzchni na początku sezonu na korty ziemne. - Co roku tak mamy, w tym, przy przejściu na ziemię, jest chyba najgorzej. Na kortach ziemnych wykonuje się nieco inne ruchy, jest inna dynamiki, wślizgi, inny timing. Wszystko dzieje się inaczej. Tenis to dziś w 70 procentach korty betonowe, odchodzi się od kortów ziemnych. Kiedyś one dominowały, dziś zdarzają się sporadycznie. Trudno się przestawić - opowiadał ojciec 12. zawodniczki świata.

W tak niesprzyjających okolicznościach dziś Radwańska wyjdzie na mecz z Achleitner-Mayr (WTA 112). - Pamiętam, że grałam z nią dwa lata temu, pamiętam, że wygrałam w dwóch setach [I runda US Open]. Mam też złe wspomnienia, bo niedługo potem trafiłam na stół operacyjny - powiedziała Polka, która przeszła później operację dłoni.

U Radwańskiej nerwów związanego z drugim w tym roku turniejem wielkoszlemowym jednak nie widać. - Mam mało punktów do odrobienia, więc niewiele do stracenia - stwierdziła Polka. W ubiegłym roku Radwańska odpadła w II rundzie, pokonana niespodziewanie przez Jarosławą Szwedową z Kazachstanu.

Jeśli krakowianka wygra, w kolejnej rundzie czeka na nią zwyciężczyni Sanii Mirza z Indii lub Niemka Kristina Barrois, którą Agnieszka pokonała niedawno po zaciętym meczu w Stuttgarcie. A ewentualnie w III rundzie najprawdopodobniej Belgijka Yanina Wickmayer. - Losowanie mogło być lepsze - stwierdził Radwański. - Ale jeśli mamy jakieś ambicje, trzeba wygrywać. Najpierw myślimy jednak o I rundzie i o zdrowiu. Potem możemy sobie pogdybać - dodał.

Trudniejsze zadanie czeka jedynego polskiego tenisistę we French Open Łukasza Kubota. We wtorek zagra z rozstawionym z numerem 11 Nicolasem Almagro. Hiszpan w sobotę wygrał turniej w Nicei, mierzył się z Polakiem trzykrotnie. Zawsze wygrywał.

Kubot większe szanse może mieć w deblu, w którym wystąpi w parze z Austriakiem Oliverem Marachem. Czeka ich mecz z Amerykanami Scottem Lipskym i Rajeevem Ramem. Mariusz Fyrstenberg z Marcinem Matkowskim zmierzą się z Francuzami Julienem Benneteau i Nicolasem Mahutem. Mimo kłopotów zdrowotnych, z debla - w parze z Danielą Hantuchovą - nie zrezygnowała Radwańska. - Nie możemy tego zrobić, bo potem nie znaleźlibyśmy nowej partnerki - tłumaczy ojciec tenisistki. Polsko-słowacka para zmierzy się z Holenderką Michaellą Kraijcek i Czeszką Lucie Szafarovą. Duet Klaudia Jans - Alicja Rosolska będzie miała za przeciwniczki Kuzniecową i Wierą Zwonariewą.

Kłopoty z plecami to nic dziwnego - mówi Robert Radwański  ?

Więcej o: