6:0, 6:1! Popis Polki w Paryżu, to była demolka

Maja Chwalińska pierwszy raz w karierze awansowała do III rundy kwalifikacji wielkoszlemowego turnieju Roland Garros. 24-latka w swoim drugim meczu w wielkim stylu pokonała reprezentantkę gospodarzy Carole Monnet - 6:0, 6:1.
DLORA, Maja Chwalińska
Fot. Marcin Kucewicz / Agencja Wyborcza.pl

Wcześniej Maja Chwalińska w swojej karierze wygrała tylko raz z Carole Monnet. Zrobiła to w 2022 roku podczas zmagań w Monastyrze. Dwa kolejne pojedynki między tymi zawodniczkami padły łupem Francuzki - w eliminacjach Wimbledonu 2023 oraz w 2024 roku podczas turnieju w Larnace. 

Zobacz wideo Sport.pl PLUS

Maja Chwalińska gra dalej w Roland Garros 2026

W swoim pierwszym spotkaniu wielkoszlemowego turnieju Roland Garros Dąbrowianka nie dała większych szans innej reprezentantce gospodarzy, Alice Rame. W drugim secie Polka miała co prawda problemy, ale ostatecznie w bardzo dobrym stylu pokonała rywalkę. 

Jej drugą przeciwniczką kwalifikacyjną była Carole Monnet. Rówieśniczka Chwalińskiej w pierwszym spotkaniu pokonała po prawie trzysetowym pojedynku zakończonym tie-breakiem Polinę Iatcenko. 

W pierwszym secie Chwalińska grała jak natchniona. Po upływie zaledwie 22 minut nasza reprezentantka prowadziła już 1-0 w setach. To był prawdziwy popis gry Polki - wygrała 6:0. Monnet nie radziła sobie z lobami i serwisem. 

Dość niespodziewanie na początku drugiej partii Chwalińska została przełamana. W drugim gemie jednak 24-latka wróciła na właściwe tory. Chwalińska pewnie zwyciężyła także trzy kolejne gemy i była już bardzo blisko celu. 

W szóstym gemie przy stanie 30:0 dla Polki, Monnet musiała skorzystać z pomocy lekarskiej po tym, jak boleśnie upadła. Francuzka narzekała na ból kostki. Po przymusowej przerwie Chwalińska kontynuowała świetną grę i ostatecznie wygrała - głównie dzięki kapitalnym slajsom. Mecz trwał 66 minut.

Maja Chwalińska (116. WTA) - Carole Monnet (195. WTA) 6:0, 6:1

24-latka, dzięki zwycięstwu z Monnet, pierwszy raz w karierze awansowała do kluczowej fazy kwalifikacji Roland Garros. Zarobiła już 48 tys. euro, co w przeliczeniu daje około 205 tys. zł. W ostatnim meczu przed turniejem głównym Polka zmierzy się z Iriną-Camelią Begu (211. WTA) albo Suzan Lamens (129. WTA). 

Więcej o: