Świątek znów przeszła do historii tenisa. Nie widziano tego od ponad 20 lat

Iga Świątek (2. WTA) zameldowała się w ćwierćfinale Australian Open. W 4. rundzie bardzo pewnie pokonała Australijkę Maddison Inglis 6:0, 6:3, dzięki czemu pobiła dwa rekordy. O półfinał turnieju w Melbourne Polka powalczy w środę z Jeleną Rybakiną (5. WTA).
Iga Świątek
Fot. REUTERS/Jaimi Joy

To był tenisowy spacerek dla wiceliderki rankingu WTA. Nie mogło być inaczej, skoro Inglis to dopiero 168. rakieta świata, choć w tegorocznym Australian Open 28-latka gra turniej swojego życia. Reprezentantka gospodarzy skorzystała też na wycofaniu się Naomi Osaki. Iga Świątek wygrała pewnie z Australijką 6:0, 6:3, dzięki czemu zapisała się w historii tenisa

Zobacz wideo Kosecki mocno o Borucu: Chyba mnie wtedy bardzo nie polubił

Jeden mecz, dwa rekordy Igi Świątek

- Czułam się pewnie od początku. Tempo, w jakim grałam, było inne niż w poprzedniej rundzie. Bardzo się cieszę ze zwycięstwa - powiedziała Raszynianka na korcie tuż po zwycięstwie z Inglis. Co ciekawe, Świątek po tej wygranej może pochwalić się dwoma rekordami. 

Jak wskazali analitycy z OptaAce Iga Świątek "jest najmłodszą zawodniczką, która odniosła 50 zwycięstw na twardym korcie w turniejach wielkoszlemowych w grze pojedynczej kobiet od czasu Caroline Wozniacki podczas US Open 2014". 

Ale to nie wszystko. 24-latka zapisała także inną kartę w najnowszej historii tenisa. Polka jest również "najmłodszą zawodniczką, która dotarła do ćwierćfinału w sześciu kolejnych turniejach wielkoszlemowych w grze pojedynczej kobiet od czasów Sereny Williams między Roland Garros 2002 a Wimbledonem 2003". 

Znakomita passa Igi Świątek trwa od 1/4 finału US Open z 2024 roku. Wtedy jednak Polka nie awansowała do półfinału turnieju. Lepsza okazała się Jessica Pegula, która pokonała naszą reprezentantkę 6:2, 6:4. Po tamtym ćwierćfinale, Świątek w ubiegłym roku dotarła do półfinałów Australian Open oraz French Open, następnie zwyciężyła w Wimbledonie, a później znowu osiągnęła ćwierćfinał US Open.

W pojedynku z Jeleną Rybakiną (5. WTA) podczas tegorocznej rywalizacji w Melbourne stanie przed szansą co najmniej powtórzenia wyniku sprzed roku. A także, co oczywiste, zainkasowania punktów do rankingu WTA oraz bardzo konkretnych pieniędzy. Za awans do ćwierćfinału Polka już zarobiła prawie 2 mln złotych.

Środowy mecz z Rybakiną w 1/4 finału Australian Open będzie można śledzić na stronie Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE. Jeszcze nie poznaliśmy godziny tego pojedynku. 

Więcej o: