- Nie grałam źle w drugim secie - podkreśliła polska tenisistka, która pozostały sety wygrała po 6:1. Świątek po świetnym pierwszym secie, w drugiej części meczu dała dojść do głosu rywalce. Kalinskaja uderzała na dużym ryzyku i nie myliła się. Świątek natomiast przede wszystkim słabiej serwowała. Drugi set zakończył się takim samym wynikiem, ale niespodziewanie na korzyść Rosjanki.
- Nie byłam zaskoczona tą sytuacją, bo wiem, że Anna potrafi grać świetny tenis - podkreśliła Świątek i dodała: Miałam wrażenie, że nie grałam źle w drugim secie, choć wynik jest w nim jednostronny. Do stanu 1:4 każdy gem mógł pójść w drugą stronę. To trochę kwestia pecha, że sprawy poszły po jej myśli. Może lepiej też grała w ważnych punktach. Ogólnie obie grałyśmy na dobrym poziomie - oceniła Świątek.
Według komentatora Eurosportu, Świątek nie ma tzw. planu B, czyli scenariusza, który wdraża, gdy nie działają jej główne atuty: potężne uderzenia forhendem, serwis, czy dominacja fizyczna na korcie.
- Iga przy stanie 1:3 (w drugim secie – red.) nagle przestała grać i wyrzucała piłki w auty. W pierwszym secie pamiętała o taktyce, grała lżejsze, dokładniejsze piłki i się ładnie wszystko układało. Gdy o tym zapomniała i zaczęła uderzać z pełną mocą, to albo nie trafiała w kort, albo Rosjanka czerpała siłę z jej uderzeń. Jak coś się dzieje nie po myśli Igi to wydaje się, że trochę panikuje. To wszystko rozgrywa się w głowie, ale nie jest jednak tylko problem Igi. Tego planu B nie ma i pewnie już nigdy nie będzie. Są jakieś próby: czasem pójdzie do siatki, czasem zagra slajsa. W jej tenisowym DNA nie ma jednak ciągu w przód. Czerpie ze wspaniałego przygotowania fizycznego i sprawnościowego. Wygrywa, bo chyba najlepiej w całym tourze się ustawia do piłek – twierdzi na łamach Wirtualnej Polski Tomasz Wolfke, tenisowy ekspert i komentator Eurosportu.
Świątek w pierwszej rundzie Australian Open wygrała z Chinką Yue Yuan 7:6 (7-5), 6:3, a w drugiej z Czeszką Marie Bouzkovą 6:2, 6:3. Z Kalinską mierzyła się po raz czwarty i odniosła trzecie zwycięstwo.
W poniedziałek wiceliderka światowego rankingu zmierzy się z Maddison Inglis, która do 1/8 finału awansowała bez wychodzenia na kort. Z powodu kontuzji wycofała się jej rywalka Japonka Naomi Osaka, której trenerem jest Tomasz Wiktorowski. Świątek z Inglis grała wcześniej tylko raz i pokonała ją w 2021 roku w Adelajdzie.