Majchrzak walczył z bólem i rywalem. Dokonywał chwilami rzeczy wielkich

Dariusz Wołowski
Fot. Edgar Su / REUTERS

Ból mięśniowy przy serwisie utrudnił Kamilowi Majchrzakowi walkę z Węgrem Fábiánem Marozsánem w II rundzie Australian Open. Polak chwilami dokonywał na korcie rzeczy wielkich, ale jednak przegrał 3:6, 4:6, 6:7 (5-7).

Jak niezłomnym tenisistą jest Kamil Majchrzak, mogliśmy się przekonać w dwóch ostatnich turniejach Wielkiego Szlema w 2025 roku. Awansując do IV rundy Wimbledonu Polak osiągnął życiowy sukces. Trafił tam na, mierzącego 198 cm wzrostu Karena Chaczanowa, tenisistę z czołówki rankingu ATP. Olbrzym z Rosji miał ogromną przewagę fizyczną, Polak nie umiał znaleźć na to odpowiedzi przez trzy sety.

Zobacz wideo Kamil Majchrzak o minionym sezonie. "Mam nadzieję, że jeszcze sporo przede mną"

Kilka miesięcy później w US Open Majchrzak trafił na Chaczanowa w II rundzie. Rosjanin był rozstawiony w turnieju z numerem 9. Polak przegrał dwa sety i nic nie wskazywało na to, by mógł odkryć sposób na tego przeciwnika. Skazany na porażkę, pokazał jednak upór i charakter. Odwrócił losy pojedynku, piąty set zakończył tie-break, wygrany przez Polaka. Majchrzaka pokonało wtedy jednak wyczerpanie i kontuzja, musiał poddać mecz III rundy.

W Australian Open Polak był dotąd raz w II rundzie w 2022 roku, jeszcze przez 13-miesięczną dyskwalifikacją za doping, którą w Polsce uważa się za krzywdzącą. Zakazanie środki przyjął nieświadomie, w suplementach diety, zaakceptowanej przez dietetyka. Po zawieszeniu Polak długo walczył o odbudowanie swojej pozycji w światowym rankingu. Jest w nim teraz 59. – najwyżej w karierze był o jedno miejsce wyżej. Życiowy wynik w Melbourne dałby mu kolejny awans, na pozycję, na której jeszcze nigdy nie był.

26-letni Fábián Marozsán to najlepszy obecnie węgierski tenisista. Jest na 47. pozycji w rankingu ATP. Australian Open to jego ulubiony turniej z wielkoszlemowych, w poprzednich dwóch latach był w Melbourne w III rundzie. W 2024 roku, mierzący 193 cm Węgier, wyeliminował Marina Čilića i Francisco Cerundolo, rok temu Francesa Tiafoe. W innych turniejach pokonał tenisistów z topu: Carlosa Alcaraza, Holgera Rune, Alexa de Minaura, Gaela Monfilsa i Caspera Ruuda.

Kamil Majchrzak jest o 13 cm niższy od Węgra, więc mógł się czuć trochę jak w pojedynkach z Chaczanowem. Liczył na swój spryt, wytrwałość i regularność. Walkę o III rundę pierwszego turnieju wielkoszlemowego utrudniał mu ból mięśni. Polak nie mógł normalnie serwować, musiał wstrzymywać rękę. Serwis był za to największym atutem wyższego Węgra.

Heroiczna walka Polaka

Majchrzak stracił swój gem serwisowy już na początku meczu. Chwilę później było 0:2. Kamil przełamał wtedy Marozsana, a potem wyrównał na 2:2. Węgier cały czas miał jednak inicjatywę, znów wygrał gema przy podaniu Polaka. Przy stanie 2:4 Majchrzak cisnął rakietą o kort. Zaraz jednak opanował emocje i wygrał dwie kolejne wymiany. Rywal objął jednak prowadzenie 5:2 i pozwolił Polakowi wygrać już tylko jednego gema. Po pół godzinie Węgier wygrał pierwszego seta 6:3. 

Drugi był wręcz kuriozalny, bo Marozsan szybko wygrywał gemy do stanu 5:0. Węgier miał piłki setowe, ale Majchrzak się obronił. Bronił się do stanu 4:5 i 40:15. Gdy wydawało się, że Polak odwróci losy tej partii, Węgier poprawił grę i wygrał drugiego seta 6:4 w 44 minuty.

Kuriozalny był trzeci gem trzeciego seta. Przy serwisie Majchrzaka, zawodnicy rozegrali aż 35 wymian. Gem trwał prawie 20 minut, czternaście razy była równowaga, wreszcie Polak obronił swoje podanie i objął prowadzenie 2:1. Niestety nie był to gem przełomowy, bo następne wygrał Marozsan. Przełamał Polaka na 3:2 i był już bardzo bliski III rundy turnieju. Kamil wciąż nie osiągał żadnej przewagi przy swoim podaniu. Każdą wymianę musiał wybiegać i wywalczyć. Przy drugim serwisie Polak wygrywał niespełna 30 proc punktów. Węgier był agresywny przy returnach, a sam serwował bardzo mocno.

Majchrzak nie podał się nawet przy stanie 4:5 i podaniu rywala. Obronił piłkę meczową i wyrównał na 5:5. A zaraz potem prowadził 6:5. I 40:15 w kolejnym gemie, ale Węgier obronił piłki setowe wspaniałymi serwisami. Na początku tie-breaka był zdecydowanie lepszy. Majchrzak grał jednak najlepiej w sytuacjach najtrudniejszych. Obronił kolejne trzy piłki meczowe, ale czwartej nie zdołał. Po 68 minutach Polak przegrał trzecią partię 6:7 (5-7) i cały mecz. Powtórzył życiowy wynik w Melbourne, ale go nie poprawił.

W III rundzie Marozsan zagra ze zwycięzcą pojedynku Quentin Halys - Daniił Miedwiediew.

Artykuły Powiązane

Wczytywanie kolejnego artykułu...