Niedzielny mecz Świątek z Rybakiną z pewnością mógł się podobać fanom na całym świecie. Obie zawodniczki miały bowiem bardzo dobre momenty, które wynosiły widowisko na wyższy poziom. Ostatecznie w dwóch setach lepsza okazała się reprezentantka Kazachstanu, która może się cieszyć z awansu do ćwierćfinału Australian Open.
Gdy stało się jasne, że Iga Świątek spotka się z Jeleną Rybakiną w czwartej rundzie pierwszego w sezonie turnieju wielkoszlemowego, główną obawą był styl gry reprezentantki Kazachstanu. Zwyciężczyni zeszłorocznego Wimbledonu jest znana z umiejętności wykorzystania posiadanej siły, która objawia się zarówno w serwisie, jak i płaskich uderzeniach z linii końcowej. To było widać także dzisiaj, a pierwsza rakieta świata miała ogromny problem z obroną przed bombardowaniem trudnymi piłkami.
- Rybakina świetnie serwowała. Zdarzały się momenty, w których jej podanie dochodziło do ponad 180 kilometrów na godzinę. Świetnie wyglądał też jej płaski bekhend. Właśnie z tej strony kortu Kazaszka zdołała zagrać sześć piłek wygrywających, przy żadnej udanej próbie Świątek. Choć Polka momentami wyglądała jak w najlepszych momentach swojej kariery, nie wystarczyło to na świetnie dysponowaną rywalkę - czytamy w relacji "CBC Sport".
Bardzo ciekawe wnioski po niedzielnym meczu czwartej rundy Australian Open 2023 wysnuli dziennikarze portalu "tennis.com". Według nich, Iga Świątek wciąż potrzebuje dużo czasu na przygotowanie każdego uderzenia i większość rywalek jej na to pozwala. Rybakina, grająca mocno i dokładnie, bardzo wyraźnie przyspieszała grę, a Polka nie nadążała z przygotowywaniem odpowiedzi, szczególnie w momentach, gdy musiała zmienić swój plan na grę.
- Świątek potrzebuje czasu, by przygotować uderzenie. Tak samo, kiedy jej nie idzie, a rywalka gra szybko i mocno, trudno jest Polce w każdej akcji wymyślić coś, czego przeciwniczka się nie spodziewa. W zeszłym sezonie tak samo zagrały Krejcikova i Sabalenka, które zdołały wygrać mecze ze Świątek w kluczowych etapach turniejów w Ostrawie i Fort Worth. Nie bez powodu też Iga ma problem w każdym meczu przeciwko Jule Niemeier - czytamy w podsumowaniu niedzielnego spotkania.
W kobiecej drabince wciąż mamy szanse na znakomity wynik. W poniedziałek swój mecz czwartej rundy Australian Open zagra Magdalena Linette. Starsza z Polek zmierzy się z turniejową "czwórką", Caroline Garcią.