Australian Open. Janowicz: Mam wiele problemów w życiu. Ta wygrana to prezent za moją walkę

Po pięciosetowym thrillerze Jerzy Janowicz pokonał w II rundzie Australian Open rozstawionego z numerem 17. Gaela Monfilsa 3-2 (6-4, 1-6, 6-7, 6-3, 6-3). - Ta wygrana wiele dla mnie znaczy. Mam w życiu wiele problemów. To zwycięstwo jest prezentem za moją walkę - powiedział po spotkaniu polski tenisista.

Mecz trwał ponad trzy godziny. Po spotkaniu Janowicz okazał ogromną radość, skoczył z uniesioną pięścią w górę. - Jestem szczęśliwy. To zwycięstwo znaczy dla mnie bardzo wiele. Rodzice oglądali mój mecz w kraju. Obiecałem im, że w tym roku będę się dobrze spisywał - tłumaczył po meczu Janowicz.

- Miałem wiele problemów w karierze, ale zawsze starałem się mocno trenować w gorszych chwilach. To był pierwszy okres przedsezonowy, kiedy mogłem ćwiczyć przez półtora miesiąca. Mam w życiu trochę problemów fizycznych, także trochę problemów osobistych. To zwycięstwo jest dla mnie prezentem za całą moją walkę - dodał Polak.

W kolejnej rundzie Janowicz (44 ATP) zmierzy się z Hiszpanem Feliciano Lopezem (14 ATP), z którym jeszcze nie grał. Urodzony w Łodzi tenisista jest dobrej myśli. - Dużo przed sezonem pracowałem nad swoją formą fizyczną, ale także zmieniłem swoją "głowę". Nawet kiedy jestem zły, walczę o każdą piłkę. Widać to było w meczu z Monfilsem. Przegrałem tie-breaka, ale dalej walczyłem i głęboko wierzyłem, że wciąż mogę wygrać to spotkanie. Na pewno dam z siebie wszystko. Feliciano to trudny rywal. Jest leworęczny, więc to zupełnie inna historia niż moi dotychczasowy przeciwnicy. Dysponuje potężnym wolejem i ma zawsze wiele winnersów - zakończył.

Zobacz wideo

Ogromna radość Janowicza po ograniu Monfilsa w AO [ZOBACZ]

Więcej o: