WTA Championship. Na początek Woźniacka

Agnieszka Radwańska zaczyna w wtorek grę w turnieju Masters. Rywalką Polki w Stambule będzie jej wielka przyjaciółka, numer 1 na świecie Karolina Woźniacka. Początek od godz. 18. Relacja na żywo w Sport.pl.

Twoi znajomi już nas lubią. Sprawdź którzy na Facebook.com/Sportpl ?

Polka nie miała szczęścia w losowaniu kolejnych przeciwniczek. Już pierwszego dnia musi wspinać się na Mount Everest, bez stacji pośredniej. Od razu spotka się Woźniacką, najlepszą według rankingu tenisistką świata. Dunka urodzona w Polsce jest faworytką turnieju, zawodniczką, z którą Radwańska ma wyjątkowo niekorzystny bilans, gorszy niż z Petrą Kvitovą i Wierą Zwonariewą, czyli z pozostałymi rywalkami w grupie czerwonej. Polka jednak ma wiele atutów, jakimi we wcześniejszych meczach z Woźniacką nie dysponowała.

Za Woźniacką przemawia w zasadzie jedno - statystyki. Obie świetnie się znają, są przyjaciółkami, częściej robią razem zakupy, niż spotykają się na korcie, ale dotychczasowych pojedynków było dość, by ocenić, kto przed wtorkowym meczem ma prawo czuć się pewniej. Z pięciu meczów tylko raz - w 2007 r. w Sztokholmie - wygrała Radwańska. Ostatni raz tenisistki zmierzyły się w kwietniu (na mączce) w Stuttgarcie. Woźniacka odniosła pewne zwycięstwo 7:5, 6:3.

Dunka przechodzi jednak kryzys formy. W dwóch azjatyckich turniejach, w których wystartowała po US Open, odpadła dosyć wcześnie jak na turniejową jedynkę. W Tokio już w drugiej rundzie z Estonką Kają Kanepi, a w Pekinie w ćwierćfinale z Włoszką Flavią Pennettą. W obydwu tych turniejach Radwańska triumfowała. - To były moje dwa najlepsze turnieje - przyznała wczoraj na konferencji prasowej polska tenisistka. W Tokio i Pekinie pokazała, że potrafi grać i pięknie, i skutecznie.

Właśnie dzięki zwycięstwom w Azji Polka zakwalifikowała się do turnieju Masters. Po raz pierwszy zagra w nim jako jedna z ośmiu najlepszych zawodniczek sezonu. Dziennikarze w Stambule porównali nawet Polkę do Martiny Hingis, szwajcarskiej tenisistki, która w latach 90. wygrała pięć turniejów wielkoszlemowych. - Słyszałam o tych porównaniach i muszę przyznać, że to bardzo miłe. Martina była wielką mistrzynią, a granie z nią było prawdziwą przyjemnością. Mamy kilka podobieństw. Nie gramy siłowo, ale tak, by właściwie trafić piłkę - powiedziała Radwańska.

Dziennik "L'Equipe", prezentując zawodniczki biorące udział w Mastersie, stawia Polkę w gronie faworytek. "Agnieszka Radwańska, zawodniczka na tę chwilę" - przedstawiają krakowiankę francuscy dziennikarze. "Polka jest najlepszą tenisistką końca sezonu. Nawet jej porażka w pierwszej rundzie Pucharze Kremla w Moskwie nie jest w stanie przysłonić dwóch azjatyckich zwycięstw. Grająca już w Masters w 2008 i 2009 r. "Aga" wraca na swój najwyższy poziom. Ma wspaniałe wyczucie piłki i wyjątkowy zmysł do gry. Może potężnie uderzyć w Turcji". Takiej laurki nie dostała Woźniacka. "Niepokojący jest ten jej koniec sezonu. Karolina już na starcie wygląda na trochę złamaną" - pisze o Dunce "L'Equipe".

Woźniacka ma w Stambule wiele do stracenia. Gra o zachowanie na koniec roku pozycji numer 1, czyli pod presją. - Niewiele zawodniczek potrafiło zakończyć rok na szczycie dwa razy z rzędu. Ja chciałabym - powiedziała Dunka.

Jej bezpośrednimi rywalkami o miano najlepszej tenisistki roku 2011 są: numer 2 w WTA Maria Szarapowa (gra w grupie białej), i trójka - Petra Kvitova. Rosjanka i Czeszka tracą do liderki mniej niż 1500 punktów rankingowych, które można zdobyć za zwycięstwo w Stambule.

Kvitova, Zwonariewa i Woźniacka - z nimi Agnieszka Radwańska zmierzy się w Stambule

Radwańska przystępuje do Masters bez obciążenia psychicznego, tak jak to było w Tokio i Pekinie. Cieszy się z samego faktu występu w prestiżowym turnieju.

- Jestem szczęśliwa, że mogę być tutaj. Przed turniejami w Azji nie liczyłam na awans do Masters. W ostatnim czasie grałam po prostu bez presji, a wtedy jest dużo łatwiej. Czułam się z meczu na mecz coraz lepiej i chcę, aby tak zostało do końca turnieju i sezonu - mówi Polka.

Jeśli pokona Woźniacką, niewykluczone, że tak się stanie, bo najgorsze będzie miała za sobą.

We wtorek grają:

Grupa czerwona: Petra Kvitova (Czechy) - Wiera Zwonariewa (Rosja), godz. 16; Agnieszka Radwańska - Karolina Woźniacka (Dania), ok. godz. 18.

Grupa biała: Maria Szarapowa (Rosja) - Samantha Stosur (Australia), ok. godz. 20.

WTA Championship. Gdzie, o co i po co? Przewodnik Sport.pl

Więcej o: