Tenis. Turnieje ATP i WTA. Federer trzyma się mocno. Faworyt na US Open?

Roger Federer pokonał Novaka Djokovicia 6:1, 3:6, 7:5 w półfinale turnieju z serii Masters w Toronto i wróci w poniedzialek na drugie miejsce w rankingu ATP. Bukmacherzy znów widzą w nim faworyta US Open.

Baw się z nami w Wygraj Ligę! Wygraj 20 000 zł!

 

- Strzelałem ze wszystkich armat, grałem fantastycznie, szczególnie w pierwszym secie - mówił wniebowzięty Federer po dziesiątym w karierze zwycięstwie nad Djokoviciem (przegrał pięciokrotnie). Serb zdołał przycisnąć Szwajcara w drugim secie, ale w końcówce na korcie znów rządził szybki i dokładny Federer, który za finał dostanie wystarczającą liczbę punktów, by dziś wrócić na drugie miejsce w światowym rankingu. Roger stracił je na rzecz Djokovicia po Wimbledonie.

Dobry występ w Toronto był Federerowi bardzo potrzebny przede wszystkim dla podreperowania własnej reputacji. Po fatalnej środkowej części sezonu, w zawrotnym tempie kurczyło się bowiem grono wierzących, że mistrz jeszcze wróci do wielkiej formy. Eksperci, na czele z Björnem Borgiem, wieszczyli nawet rychły koniec kariery 29-letniego Federera. Ale Szwajcar się nie dał. Wspomagany przez nowego trenera Paula Annacone'a, czyli byłego szkoleniowca Pete'a Samprasa, udowodnił w Kanadzie, że jak na razie nie ma jeszcze zamiaru rozstawać się ze światową czołówką. W Toronto spisał się nawet lepiej niż oczekiwano - przed efektownym zwycięstwem nad Djokoviciem pokonał też m.in. Tomasa Berdycha, swojego pogromcę z Wimbledonu.

Zachwyt nad Federerem jest tak duży, że bukmacherzy na dwa tygodnie przed startem US Open, znów uważają go za głównego faworyta do tytułu (kurs 4/1).

- Odpoczynek po Wimbledonie zrobił swoje, a motywację do ciężkiej pracy i dalszej gry zawsze miałem ogromną - zapewniał Federer. W wywiadzie dla BBC zadeklarował, że chciałby do końca kariery wygrać 20 turniejów wielkoszlemowych (ma 16).

Czy rzeczywiście może po raz szósty wygrać US Open? Poza rosnącą własną formą sprzyja mu na pewno słabość najlepszych na twardej nawierzchni rywali - zeszłorocznego zwycięzcy Juana Martina del Potro zabraknie prawdopodobnie w ogóle, bo Argentyńczyk wciąż dochodzi do siebie po operacji nadgarstka. Andy Roddick ogłosił w niedzielę, że choruje na mononukleozę, też nie wiadomo, czy zagra. W słabej formie jest Nikołaj Dawidienko, w słabszej niż latem - Berdych i Robin Soederling.

Wyjątek jest właściwie tylko jeden. Andy Murray w drugim półfinale w Toronto zrobił jeszcze lepsze wrażenie niż Federer, rozbijając 6:3, 6:4 rozstawionego z jedynką Rafaela Nadala. Hiszpan nigdy nie umiał grać dobrze ze Szkotem, mając pod stopami twardy beton, ale akurat po niedawnym zwycięstwie w półfinale Wimbledonu oczekiwano po nim nieco więcej. Murray nie dał jednak Nadalowi szans i rozbił go tak samo pewnie, jak w ich ostatnim pojedynku na twardym korcie - w styczniu w Australii. Różnica była tylko taka, że wtedy Hiszpan doznał kontuzji i się poddał, a teraz dotrwał do końca.

- Andy niesamowicie się ruszał, jest genialnym graczem na twardej nawierzchni, no i chyba najlepiej ze wszystkich returnuje - zachwycał się rywalem Nadal. Szkot miał szansę zostać pierwszym tenisistą od 1995 r. (Agassi), któremu udało się w Toronto obronić tytuł.

Od poniedziałku mężczyźni przenoszą się do Cincinnati, dla większości najwyżej notowanych będzie to ostatni sprawdzian przed US Open.

Szarapowa z Clijsters

Rozstawiona z dziesiątką Maria Szarapowa gra z Belgijką Kim Clijsters (nr 7) w finale turnieju WTA w Cincinnati (pula nagród 2 mln dol.). Szarapowa pokonała w półfinale 6:4, 3:6, 6:2 swoją rodaczkę 19-letnią Anastazję Pawliuczenkową, a Clijsters wygrała z byłą liderką rankingu Aną Ivanović. Serbka przy stanie 1:2 w pierwszym secie z płaczem w oczach poddała mecz, bo skręciła kostkę. Uraz prawdopodobnie nie wykluczy jej z US Open.

Dla Szarapowej, która w III rundzie ograła w Cincinnati Agnieszkę Radwańską, to już piąty tegoroczny finał. Faworytką była jednak Clijsters, która rok temu, wracając do tenisa po dwuletniej przerwie, potrafiła niemal z marszu wygrać US Open.

 

Ostatni przed US Open turniej Radwańskiej ?

Więcej o: