Iga Świątek powtórzyła w US Open wynik sprzed roku. Wówczas w ćwierćfinale odpadła z Jessicą Pegulą, a tym razem musiała uznać wyższość innej Amerykanki - Amandy Anisimovej (4:6, 3:6). Rówieśniczka polskiej tenisistki zrewanżowała jej się za przegraną w finale Wimbledonu. Następnie pokonała Naomi Osakę i zagra w Nowym Jorku o tytuł. Jej przeciwniczką w tym starciu będzie liderka światowego rankingu Aryna Sabalenka. O Świątek jest natomiast głośno z innego powodu.
Podczas US Open dochodziło do spięć między Świątek a dziennikarzami. Ci zadawali chwilami pytania kompletnie niezwiązane z tenisem. Inaczej było po porażce z Anisimovą. Jeden z reporterów obecnych na konferencji prasowej zapytał wiceliderkę światowego rankingu, czy czuje się zmęczona dużą liczbą meczów oraz czy potrzebuje przerwy dla zdrowia psychicznego.
- Nie wiem, jak bardzo jestem zmęczona. Moje mecze nie były tutaj wyczerpujące. Dlaczego to powiedziałeś? A czy Ty takiej przerwy potrzebujesz? - zapytała tenisistka - Tak - odpowiedział dziennikarz. - To co tu jeszcze robisz? - zapytała Świątek. - Muszę dotrwać do końca turnieju - przekazał rozmówca. - Powodzenia - zakończyła Polka.
Dyskusja z dziennikarzem rozpaliła internautów, a wielu z nich podkreśliło, że Świątek przesadziła z reakcją. I choć pod adresem 24-latki pojawiło się sporo krytyki, to jest kilka osób, które rzadko ją atakują. Wśród nich jest Andy Roddick, były lider rankingu ATP i triumfator US Open. Teraz nie zabrał głosu nt. całej sytuacji, ale w przeszłości potrafił być wulgarny przy okazji bronienia sześciokrotnej zwyciężczyni turniejów wielkoszlemowych.
- Iga narzekała na polskie media. Przepraszam, ale jeśli jesteś dziennikarzem z Polski i miażdżysz Igę regularnie, to jesteś pier****nym kretynem. Jesteś. Przepraszam, ale to najlepszy sportowiec, jakiego kiedykolwiek mieliście - powiedział w jednym z odcinków podcastu "Served", analizując zachowanie polskich dziennikarzy.
Roddick stanął w obronie Świątek też w momencie, kiedy wobec Polki padały absurdalne zarzuty. Mowa o wygranej w Wimbledonie i wyniku 6:0, 6:0, jakim pokonała Anisimovą. Niektórzy twierdzili, że Świątek powinna... oddać jednego gema przeciwniczce.
- Nie! To sport! Bijesz kogoś tak mocno, jak tylko możesz! Nie możesz dać komuś gema! Wyobraź sobie, że jesteś w pracy, prześcigasz kogoś w walce o kontrakt lub wygrywasz z kimś w interesach, a potem ten, z kim się licytujesz, mówi, nie wiem, po prostu dajmy mu trochę pieniędzy za jego wysiłki. To byłaby absurdalna rzecz, którą można by komuś zaproponować - powiedział.
Kiedy z kolei przed samym finałem Wimbledonu Roddick zastanawiał się, jak Świątek podejdzie do spotkania pod względem mentalnym, to powiedział, że widać u niej czasami stres, lecz podkreślił, iż Polka potrafi świetnie grać w wielkich spotkaniach.
- Nigdy nie przegrała finału Wielkiego Szlema, więc może być osobą, która potrafi cieszyć się z podejmowania ogromnych wyzwań mentalnych - dodał.
Roddick stawiał ją zawsze wśród faworytek do zwycięstwa w poszczególnych imprezach, nawet gdy miała serię bez wygranego turnieju.
- Iga jest tak dobra, że gdy czasami przegrywa, spada krytyka: "Och, porażka w półfinale" - podkreślał.
W tym sezonie najlepsza polska tenisistka wygrała dwa turnieje - wcześniej wspomniany wielkoszlemowy Wimbledon oraz WTA 1000 w Cincinnati.
Przed Wami najnowszy Magazyn.Sport.pl! Polscy koszykarze zagrają w Katowicach o mistrzostwo Europy. Korespondenci Sport.pl czuwają, a już teraz mamy oryginalny starter pack kibica basketu. Ekskluzywne wywiady, odważne felietony i opinie przeczytasz >> TU