Naomi Osaka awansowała do czwartej rundy US Open po spotkaniu z Darią Kasatkiną. Japonka po raz pierwszy straciła seta podczas turnieju, ale najważniejszy dla niej jest oczywiście fakt, że uzyskała przepustkę do kolejnej fazy zmagań w Nowym Jorku. Osaka triumfowała wynikiem 6:0, 4:6, 6:3. To potwierdzenie, że jej forma jest naprawdę wysoka.
Niedawno czterokrotna triumfatorka turniejów wielkoszlemowych dotarła do finału turnieju WTA 1000 w Montrealu. W nim przegrała z Victorią Mboko, ale i tak była bardzo zadowolona ze swojego występu. Przed imprezą w Kanadzie nawiązała współpracę z Tomaszem Wiktorowskim, byłym trenerem Igi Świątek.
Wygląda na to, że Wiktorowski wprowadził w grze Osaki trochę zmian. Na jednej z konferencji prasowych zawodniczka wprost przyznawała, że dzięki nowemu trenerowi inaczej patrzy na tenis. Po starciu z Kasatkiną również pochwaliła swojego szkoleniowca.
- Wciąż sobie powtarzam, żeby w ogóle przestać myśleć o wynikach i po prostu skupić się na każdym pojedynczym meczu. Dobrze mi poszło w Montrealu i teraz jesteśmy tutaj, więc jestem z tego naprawdę szczęśliwa, a współpraca z Tomaszem też jest naprawdę świetna. To nie jest coś, co sobie wcześniej wyobrażałam, ale cieszę się, że mogę to przeżywać - powiedziała na konferencji prasowej.
Wiktorowski zna smak wielkich triumfów. W końcu doprowadził Świątek do czterech wielkoszlemowych tytułów, a Polka przez wiele tygodni była numerem jeden w rankingu WTA.
Osaka natomiast w przeszłości dwukrotnie triumfowała w US Open (2018, 2020). Teraz marzy o ponownym podboju nowojorskiej imprezy, ale w czwartej rundzie czeka na nią duże wyzwanie. Rywalką 27-latki będzie trzecia rakieta świata Coco Gauff.
Przed Wami najnowszy Magazyn.Sport.pl! Polscy koszykarze zagrają w Katowicach o mistrzostwo Europy. Korespondenci Sport.pl czuwają, a już teraz mamy oryginalny starter pack kibica basketu. Ekskluzywne wywiady, odważne felietony i opinie przeczytasz >> TU