Magda Linette w drugiej rundzie US Open! Męczarnie Polki w końcówce meczu

Magda Linette (WTA 35.) udanie rozpoczęła starty w Nowym Jorku podczas US Open. Poznanianka wygrała z Australijką Madisson Inglis (WTA 119.) 2:1 (w setach 6:1, 4:6, 6:4).
Zobacz wideo Czy tegoroczny US Open ma sens? "Tenis najbardziej ucierpiał na pandemii"

US Open jest pierwszym turniejem wielkoszlemowym, rozgrywanym w dobie pandemii koronawirusa. Po wygranej Huberta Hurkacza z Peterem Gojowczykiem 3:0 (6:3, 6:4, 6:4) w I rundzie na kortach Flushing Meadows, przyszedł czas na start reprezentantki Polski.

Magda Linette w I rundzie trafiła na znacznie niżej klasyfikowaną i mniej doświadczoną Australijkę Madisson Inglis, która dotychczas rozegrała zaledwie jeden mecz podczas swoich startów w turniejach Wielkiego Szlema (w 2016 roku wystąpiła w Australian Open).

Błyskawiczny pierwszy set Linette

W pierwszym secie rozstawiona w turnieju z nr 24 Polka błyskawicznie objęła prowadzenie. Później przełamała rywalkę i powiększyła przewagę do stanu 3:0. Inglis po chwili wygrała jednego gema, ale było to wszystko, na co było ją stać w tym secie. Kolejne trzy gemy z rzędu padły łupem poznanianki, która w pierwszym secie w 29 minut rozgromiła rywalkę aż 6:1.

Gdy wydawało się, że Polka błyskawicznie rozprawi się z rywalką, nastąpiła weryfikacja. Drugi set był znacznie bardziej zacięty. Co prawda Linette już na początku przełamała przeciwniczkę, a potem wygrała swoje podanie i było 2:0. Ale odpowiedź Australijki była piorunująca. Inglis wygrała trzy kolejne gemy i wyszła na prowadzenie. Później obie zawodniczki zaczęły wygrywać swoje podania aż do stanu 4:5, kiedy Australijka przełamała Linette i doprowadziła do niespodziewanego wyrównania w meczu.

Męczarnie Linette do samego końca

Trzeciego seta Linette zaczęła od przełamania rywalki. Mimo słabej w tym meczu skuteczności pierwszego podania Polka wygrała również drugiego gema. Kolejne cztery gemy tenisistki wygrywały przy swoim podaniu. Aż do siódmej partii, w której Polce znów udało się przełamać Inglis. Po chwili Australijka odłamała i było 5:3 dla Linette. Za moment zrobiło się gorąco dla Polki, bo Inglis wygrała również swoje podanie. Mordercze starcie Polce ostatecznie udało się wygrać. W ostatniej wymianie, która była jedną z najdłuższych w meczu Inglis wyrzuciła piłka za kort i Linette wygrała gema do 15, a cały mecz 2:1 (6:1, 4:6, 6:4).

W drugiej rundzie US Open Polka zagra z Czarnogórką Danką Kovinić (WTA 92), która w I rundzie pokonała Australijkę Lizettę Cabrerę (WTA 127) 2:1 (6:4, 3:6, 6:2).

Przeczytaj także: