US Open. Siostry Williams już mają następczynie

Czasy, gdy honoru amerykańskiego damskiego tenisa broniły jedynie siostry Serena i Venus Williams, powoli mijają. W czołowej setce jest już 10 Amerykanek. Większość młodych, dopiero rozpoczynających wielką karierę.

Wyniki (kobiety): I runda ? II runda ? III runda ?

 

Wyniki (mężczyźni): I runda ? II runda ? III runda ?

Była świetna amerykańska tenisistka Chris Evert uważa, że wszystko dobre zaczęło się od momentu, gdy za szkolenie zawodników w Amerykańskiej Federacji Tenisa zaczął odpowiadać Patrick McEnroe. Zgadza się z nią kapitan amerykańskiej drużyny w Pucharze Federacji Mary Joe Fernandez.

W piątek w trzeciej rundzie US Open Sloane Stephens pokonała inną Amerykankę Jamie Hampton. Ten pojedynek zwrócił uwagę na rosnące w USA młode talenty. - Poprzeczka jest postawiona wysoko. Mamy świetną grupę ze Stephens na czele - mówi Patrick McEnroe.

Stephens szerzej tenisowej publiczności przedstawiła się podczas tegorocznego Australian Open. W ćwierćfinale pokonała Serenę Williams. Zatrzymała się dopiero rundę później na Wiktorii Azarence. W Wimbledonie doszła do ćwierćfinału. Więcej o Stephens można przeczytać tutaj .

Na początku tygodnia świetnie spisała się 17-letnia Victoria Duval, która wyeliminowała mistrzynię US Open z 2011 roku Samanthę Stosur. Później nie dała rady Danieli Hantuchovej. Coraz częściej z dobrej strony pokazują się też Madison Keys i Sachia Vickery.

- To, co mnie najbardziej cieszy, to to, że są nie tylko te dziewczyny z pierwszej setki, ale już widać kolejne, młodsze - tłumaczy McEnroe.

- To jest niesamowite. To pokolenie cały czas się rozwija. W ciągu dwóch lat możemy mieć 4-5 tenisistek w czołowej '20' rankingu - cieszy się Fernandez. Jeszcze dalej idzie zwyciężczyni 18 turniejów wielkoszlemowych Chris Evert. - Myślę, że Sloane [Stephens - red.] wygra szlema w ciągu kilku lat. Tak samo Madison Keys. One są młode, a mimo tego nie boją się grać agresywnie z tymi bardziej doświadczonymi. To mi się podoba.

Fernandez, kapitan drużyny Fed Cup, określa Stephens jako liderkę zespołu. - Ona pokazała, jak potrafić być mocna, gdy gra się o ważne stawki. Szczególnie w tych najważniejszych turniejach. Pokonała już S. William i Marię Szarapową w tym roku. Ma już niezbędne doświadczenie. Ma szybkość, moc. Świetnie radzi sobie przy siatce. Ale nadal może wiele poprawić.

- Madison Keys ma niesamowity potencjał. Niesamowitą moc, potężny serwis. Ale musi być jeszcze szybszy - mówi Fernandez o 18-letniej zawodniczce, która doszła w tym roku do trzecich rund Australian Open i Wimbledonu.

McEnroe mówi, że bardzo optymistycznie zapatruje się w przyszłość. - Nie wiem, czy uda nam się stworzyć zwyciężczynię Wielkiego Szlema, ale im więcej mamy kandydatek, tym większe są na to szanse. W grupie lepiej się rywalizuje.

W ostatnich latach amerykański żeński tenis zdominowały siostry Williams. Łącznie wygrały 23 wielkoszlemowe turnieje. - Widząc, jak dominują i jakie mają dzięki temu wspaniałe życie, jakimi są mistrzyniami, te młode zawodniczki inspirowały się nimi - Evert mówi m.in. o młodych czarnoskórych tenisistkach Stephens, Keys, Duval, Taylor Rownsend czy Sachii Vickery.

O tym, że tyle talentów to również zasługa sióstr Williams, nie ma wątpliwości też McEnroe: - Widzimy dużo więcej chętnych do gry w tenisa dziewczyn niż chłopców. Musimy popracować nad męskim tenisem. Ich generacja nie miała się na kim wzorować.

Ostatnimi tenisistkami z Ameryki, które nie nazywały się Williams i odnosiły sukcesy w Wielkim Szlemie, były Lindsay Davenport (US Open 1998 i Wimbledon 1999) oraz Jennifer Capriati (Roland Garros 2001 i Australian Open 2002). Serena Williams swój pierwszy szlem wygrała w 1999 roku, Venus rok później. Ich kolejne sukcesy zaowocowały obecnym plonem młodych zawodniczek. - Siostry Williams były świetnymi wzorcami do naśladowania na wielu płaszczyznach. Kilka razy miałam je w drużynie. Zawsze pomagały młodszym, służyły radą, odpowiadały na pytania, no i przede wszystkim ćwiczyły z młodszymi - wspomina Fernandez.

W tegorocznym US Open Venus po odpadnięciu w drugiej rundzie została zapytana o młode amerykańskie tenisistki. - To wszystko bardzo mnie cieszy. Jest się z czego cieszyć. Młode osoby robią coś pozytywnego ze swoim życiem. Uwielbiam patrzyć, jak im się wszystko udaje. Tenis sprawił mi i mojej rodzinie wiele radości. Mam nadzieję, że tak też będzie z nimi.

Więcej o: