Kubot kontra Djoković. Jak Polacy pokonywali faworytów

- Jeśli starczy mu sił i determinacji, to kto wie, czy nie sprawi historycznej sensacji - tak o szansach Łukasza Kubota w pojedynku z Novakiem Djokoviciem wypowiedział się Wojciech Fibak, najlepszy gracz w historii polskiego tenisa. Czy Polak (141. ATP) może pokonać znakomitego Serba, który nie przegrał meczu od listopada? W przeszłości polskim sportowcom już udawało się zwyciężać w pojedynkach, w których nikt na nich nie stawiał.

Łukasz Kubot wygrał z Andym Roddickiem

Sensację sprawił kiedyś sam Kubot. W październiku 2009, w pierwszej rundzie turnieju w Pekinie, Polak trafił na rozstawionego z nr. 3 Andy'ego Roddicka.  Amerykanin był absolutnym faworytem w starciu z Polakiem, ale to Kubot od początku kontrolował przebieg gry. W pierwszym secie aż trzykrotnie udało mu się przełamać serwis przeciwnika.

Roddick po meczu wyjaśniał, że odczuwa trudy całego męczącego sezonu i narzeka na urazy. - Nie grałem dobrze. Nie wiem, może nie jestem superprzygotowany. Próbowałem wielu rzeczy, ale nic nie wychodziło - mówił Amerykanin, który na kort wybiegł niemal prosto z samolotu.

Wisła, Groclin i Lech w europejskich pucharach

Niejedną sensację w europejskich pucharach sprawili polscy piłkarze. Swoje pięć minut miała w 2002 roku Wisła Kraków, która w Pucharze UEFA eliminowała włoską Parmę i niemieckie Schalke 04. Jeszcze większą niespodzianką był awans do III rundy Groclinu Dyskobolia dwa lata później. Grodziszczanie w Pucharze UEFA ograli najpierw Herthę Berlin, a potem Manchester City (m.in. z Anelką, Seamanem, Wright-Phillipsem, Fowlerem i McManamanem w składzie).

tegorocznych rozgrywek Ligi Europejskiej był Lech Poznań. Mistrzowie Polski trafili do grupy śmierci z Juventusem i Manchesterem City. 'Kolejorz' utytułowanych rywali się nie przestraszył. Z Juventusem dwukrotnie zremisował (3:3 w Turynie i 1:1 w Poznaniu), z Manchesterem City przegrał i wygrał 3:1. Zatrzymał się dopiero na portugalskiej Bradze, która... sprawiła jeszcze większą sensację i awansowała do finału.

Radwańska wygrywa z Szarapową na US Open (2007)

Na turnieju US Open w 2007 roku zaczęła się poważna kariera Agnieszki Radwańskiej. Rozstawiona z nr. 30 Polka w III rundzie mierzyła się z Marią Szarapową, wówczas drugą tenisistką świata. I wygrała 6:4, 1:6, 6:2! To była największa sensacja turnieju, m.in. dlatego, że Rosjanka od trzech lat nie odpadała tak wcześnie z turnieju Wielkiego Szlema. Polka z kolei zadziwiła świat nie tylko znakomitą grą, ale także odpornością psychiczną, która pozwalała jej przetrwać, gdy rywalka zadawała się panować na korcie.

Anna Rogowska wygrywa z Isinbajewą na MŚ

17 sierpnia 2009 roku - to był wspaniały wieczór dla polskiej lekkoatletyki. Anna Rogowska została mistrzynią świata w skoku o tyczce, a Monika Pyrek zdobyła srebrny medal. Murowana faworytka, Rosjanka Jelena Isinbajewa nie zaliczyła żadnej wysokości. Chwilę po konkursie zapłakane ze szczęścia Polki biegły dookoła stadionu owinięte w biało-czerwone flagi. Dla Isinbajewej, dwukrotnej mistrzyni olimpijskiej i dwukrotnej mistrzyni świata była to druga porażka z Rogowską i pierwsza z Pyrek.

AZS Częstochowa ogrywa Coprę Piacenza w Lidze Mistrzów (2009)

W 2009 roku AZS Częstochowa zaszedł w Lidze Mistrzów niespodziewanie daleko, zwłaszcza że trener Radosław Panas musiał budować drużynę głównie z młodych siatkarzy, stawiających dopiero pierwsze kroki w europejskich rozgrywkach. W I rundzie play-off LM AZS trafił na włoską potęgę - Coprę Piacenza. Bartman, Wiśniewski, Drzyzga, Nowakowski i Zatorski musieli się zmierzyć z wielkimi gwiazdami - Zlatanovem, Meonim, Bjelicą, czy Marshallem. Młode wilki Panasa spisały się doskonale. Sensacją pachniało już po pierwszym meczu we Włoszech, który częstochowianie wygrali 3:2. W rewanżu AZS zagrał jeszcze lepiej. Awansował do ćwierćfinału LM po wygranej 3:0!

Prokom wygrywa z Realem Madryt i CSKA w Eurolidze

W ciągu ostatnich sezonów Prokom odniósł w Eurolidze kilka imponujących zwycięstw. Wyjątkowy pod tym względem był sezon 2009/2010. Mistrzowie Polski w fazie grupowej pokonali niemiecki Oldenburg, włoskie Armani Jeans Mediolan, rosyjskie Chimki i jednego z faworytów rozgrywek - Real Madryt! 'To jeden z największych sukcesów w historii polskiej koszykówki. A na pewno w historii Prokomu' - pisał Sport.pl w relacji z tego meczu. Po tym spotkaniu Prokom uwierzył w awans do TOP 16, który przypieczętował zwycięstwem nad Chimkami.

W drugiej fazie rozgrywek Prokom ograł kolejne potęgi - CSKA Moskwa i Unicaję Malaga. W fazie TOP 8 do tej listy dołączył Olympiakos (późniejszy finalista rozgrywek). Mistrz Polski wygrał jedno z spotkanie z Grekami, ale przegrał trzy i odpadł z rozgrywek.

Marcin Cieślak pokonuje Michaela Phelpsa w Michigan

W Michigan, podczas zawodów serii GrandPrix USA, Marcin Cieślak dokonał rzeczy wręcz epokowej dla swojej kariery, pokonując w bezpośrednim pojedynku Michaela Phelpsa. Polak co prawda nie wygrał zawodów (szybszy był Wu Peng z Chin), ale zwycięstwo nad niezwykle utytułowanym  Amerykaninem potwierdza, że 19-letnik Cieślak ma ogromne możliwości.

Vive Kielce remisuje z Rhein-Neckar Lowen w Lidze Mistrzów (2009)

Kilkanaście sekund do końca, do korzystnego wyniku potrzebna jest jedna bramka, trener Bogdan Wenta bierze czas... To się musiało skończyć dobrze. Po wycofaniu bramkarza na 3 sekundy przed końcem wyrównującego gola zdobył Tomasz Rosiński. Skazywane na pożarcie Vive Kielce zremisowało w na wyjeździe z naszpikowanym gwiazdami Rhein-Neckar Loewen 29:29. To był jeden za największych sukcesów kieleckiego klubu w Lidze Mistrzów.

Medal łyżwiarek szybkich na igrzyskach w Vancouver

Na ten medal w Vancouver nie liczył chyba nikt. Polskie łyżwiarki w składzie: Katarzyna Bachleda-Curuś, Katarzyna Woźniak, Luiza Złotkowska (plus rezerwowa Natalia Czerwonka) zaskoczyły samym awansem do półfinału. W walce o finał przegrały z Japonkami, ale pozostał jeszcze wyścig o trzecie miejsce z USA. Początek rywalizacji był wyrównany, ale końcówka należała do Polek. Rywalki słabły z każdym metrem, podczas gdy nasze łyżwiarki mknęły do mety w równym, szybkim tempie. Za chwilę sensacja stała się faktem, a zapłakane ze szczęścia Polki mogły świętować brązowy medal igrzysk.

Adrian Zieliński mistrzem świata w podnoszeniu ciężarów

Faworytem kategorii do 85 kg w zeszłorocznych mistrzostwach świata był Chińczyk Lu, w walce o złoto liczył się też reprezentant Armenii Ara Chaczatrian. A 21-letni Adrian Zieliński? Na jego medal nikt nie liczył. Tymczasem to Polak z wynikiem 383 kg wskoczył na najwyższy stopień podium! - Przed mistrzostwami po cichu liczyłem na medal Adriana, ale o tytule nie marzyłem. Wiedziałem, że rywale będą bardzo groźni, sądziłem, że medal brązowy będzie w jego zasięgu - mówił po konkursie trener sztangisty Mirosław Choroś.