Tenis. Agnieszka Radwańska przegrała z Vekić i własnymi plecami

- Jestem w totalnym szoku, kompletnie nic nie słyszałam, żeby Agnieszka miała problemy zdrowotne - mówi Joanna Sakowicz-Kostecka po meczu I rundy turnieju WTA w Stambule, w którym Agnieszka Radwańska zrezygnowała z gry z Donną Vekić przy stanie 1:6, 0:2. Polkę wracającą do gry po miesięcznej przerwie pokonała kontuzja pleców.
Agnieszka Radwańska Agnieszka Radwańska LYNNE SLADKY/AP

W miesiąc od pokonania numeru 1 dwa mecze, dwie porażki

Prawie miesiąc czekania i tylko godzina słabej jakościowo gry - niestety, tak trzeba najkrócej podsumować powrót naszej najlepszej tenisistki. Radwańska pojawiła się w pierwszym turnieju od marcowej imprezy w Miami. Tam w pierwszej rundzie miała wolny los, w drugiej wygrała z Alison Van Uytvanck (6:3, 7:6), a w kolejnej sprawiła sensację, pokonując liderkę światowego rankingu Simonę Halep (3:6, 6:2, 6:3).

Zwycięstwo nad Rumunką Polka odniosła dokładnie miesiąc temu, 24 marca. Niestety, nie okazało się przełomowe. Po nim rozegrała jeszcze tylko jeden mecz - 27 marca w IV rundzie w Miami przegrała z Wiktorią Azarenką (2:6, 2:6) i na kort wróciła dopiero teraz w Stambule.

W Turcji Radwańska wygrała cały turniej 10 lat temu, teraz mając wysokie rozstawienie (numer 3) marzyła o powtórce. Niestety, nie wygrała ani jednego meczu.

Miami Open Tennis Miami Open Tennis Fot. Lynne Sladky / AP Photo

Bilans sezonu: 9-8

Porażka z niespełna 22-letnią Chorwatką jest dla Radwańskiej już ósmą w tym sezonie przy dziewięciu zwycięstwach. A problem z plecami pod znakiem zapytania stawia przygotowanie formy na zbliżającego się Rolanda Garrosa (za miesiąc) i turniej w Madrycie (za dwa tygodnie), który ma być ostatnim testem przed drugim w tym roku turniejem wielkoszlemowym.

- Na razie nie warto odliczać i zastanawiać się, co Agnieszka będzie mogła ugrać w Paryżu. Trzeba zaczekać z tydzień i zobaczyć, jak się rozwinie sytuacja - mówi Joanna Sakowicz-Kostecka, która komentowała mecz Radwańskiej z Vekić w TVP Sport.

Agnieszka Radwańska Agnieszka Radwańska LYNNE SLADKY/AP

Dopiero piąty krecz w karierze

Była zawodniczka do końca miała nadzieję, że nasza tenisistka nie zejdzie przedwcześnie z kortu. - Przed meczem nic nie słyszałam, żeby Agnieszka miała problemy zdrowotne. Kompletnie nic. Byłam w totalnym szoku, że to się tak potoczyło. Jestem zdumiona, bo - jak już mówiłam w trakcie transmisji - w całej karierze Agnieszka wcześniej tylko cztery razy zeszła z kortu poddając mecz - tłumaczy Sakowicz-Kostecka.

Poprzednio Radwańskiej coś takiego zdarzyło się sześć lat temu (w New Haven w spotkaniu z Olgą Goworcową), a w maju minie jej 12 lat od debiutu w cyklu WTA Tour.

- Nie wiem, co się mogło stać, nie mam pojęcia. Wcześniej nie słyszałem, żeby Agnieszka miała kontuzję - mówi Dawid Olejniczak, również były tenisista, a obecnie komentator. - Podejrzewam, że to się stało w trakcie meczu. Inaczej Agnieszka by chyba nie wystąpiła - dodaje. - Kontuzja musiała się pojawić albo w trakcie meczu, albo po przyjeździe do Stambułu, na pewno nie w momencie zgłaszania się do turnieju. Wielka szkoda, że tak wypadł ten powrót. Wobec urazu Agnieszki nawet nie ma sensu oceniać jej gry - kończy Sakowicz-Kostecka.