Sport.pl

Turniej WTA Stuttgart. Kapitalny mecz Radwańskiej, Schiavone rozbita

0 : 2
Relacja
Szczegóły
Komentarze
Tabela
Od?wie?
21
Przygotowań do Roland Garros nie można zacząć lepiej, niż od pokonania na ziemnym korcie ubiegłorocznej mistrzyni szlema we Francji.

- Jestem zaskoczona, że wygrałam z tak trudną rywalką 6:1, 6:3. Jestem bardzo zadowolona ze swojego występu, bo pierwsze mecze na korcie ziemnym zawsze są trudne. Z Francescą trzeba mieszać uderzenia, grać w taki sposób, jak ja dziś, bo ona jest jak ściana, wszystko wraca na drugą stronę. Wszystko było dziś wspaniale, zrealizowałam taktykę - powiedziała tuż po meczu Polka.

Nic dodać, nic ująć. Dziś naprawdę prawie wszystko było wspaniale. Nie był to jednak mecz bardzo łatwy, bo większość gemów kończyła się przewagami, ale im trudniejsza sytuacja, tym lepiej grała Radwańska.

Polka przede wszystkim dobrze serwowała, nie posyłała na stronę Włoszki asa za asem, ale nie pozwalała się zdominować, rzadko też musiała ratować się lekkim drugim podaniem. Po drugie, Polka do minimum ograniczyła liczbę błędów własnych. Jeśli rywalka zdobywała punkt, to najczęściej był on wyszarpany ambitnie grającej Radwańskiej. Z kolei Polka dostawała sporo prezentów, Schiavone myliła się nawet w łatwych uderzeniach przy siatce. I to w ważnych momentach.

Włoszka miała też lepsze chwile, ale wtedy odbijała się od kapitalnie grającej Polki, która niczym rasowy bokser dobijała rywalkę w każdym gemie, w którym nadarzyła się ku temu okazja. Radwańska grała skróty, loby, minięcia, a więc wszystko to, z czego jest znana. Dołożyła jednak do repertuaru zagrań serve and volley i potężne uderzenia z wyskoku.

Schiavone nie miała po prostu argumentów i choć nie grała źle, nie była w stanie podjąć walki. Tak grającej Radwańskiej nie widzieliśmy już dawno.


Drugi set:


3:6 - Radwańska nie wypuściła szansy z rąk! Kapitalny ostatni gem, mimo błędów sędziowskich, padł łupem Polki. Pomógł jej w tym doskonały serwis, co przecież nie zdarza się często. 2:0 w setach dla Polki!


3:5 - Schiavone, choć nie musi, bo Polka sama radzi sobie wspaniale, pomaga jeszcze Radwańskiej. Popełniła podwójny błąd serwisowy na 15:15, potem pomyliła się przy siatce. Radwańska tym razem jednak nie dała rady przełamać rywalki i trzeciego gema akcją przy siatce zakończyła Włoszka.


2:5 - Wyśmienity gem. Schiavone gra coraz lepiej, ale Radwańska nie spuszcza z tonu! Długie wymiany, mocne uderzenia przeplatają się z tymi technicznymi, a z tej walki zwycięsko wychodzi Polka! W tym gemie na uwagę zasługuje akcja na 40:15, w której Radwańska dosłownie z wyskoku zaatakowała potężnym backhandem wzdłuż linii i nie dała rywalce szans. Takiej Radwańskiej nie widzieliśmy już od bardzo dawna!


2:4 - Schiavone zagrała dobrego gema. Mimo ambitnej gry Radwańskiej, Włoszka umiała zmusić ją do błędów, wygrała dwie długie akcje i miała dwie piłki na gem. W decydującej akcji popełniła jednak bardzo prosty, karygodny wręcz błąd i mieliśmy kolejną równowagę. Obejrzeliśmy kilka wyśmienitych akcji, obie panie grały świetnie, ale ostatecznie Schiavone dobrym podaniem wygrała gema.


1:4 - Radwańska nie pozwoliła rozwinąć Schiavone skrzydeł. W kolejnym gemie serwowała bardzo dobrze, pewnie wykorzystywała każdą słabość rywalki i wygrała do 15, w ostatniej akcji zmuszając Włoszkę do błędu dobrym serwisem.


1:3 - Radwańska zaczęła gema skutecznym lobem, potem jednak Schiavone dwukrotnie wspaniale zaserwowała. Polka dorzuciła, co dziś rzadko się jej zdarza, prosty błąd własny, a na koniec nie dała sobie rady z podaniem rywalki. Włoszka wygrała pierwszego gema w tym secie.


0:3 - Gem mógł się podobać, głównie kibicom Radwańskiej, która gra nie tylko efektywnie, ale i efektownie. Mija rywalkę, gra przy siatce, nie popełnia błędów. Jedyną piłkę Schiavone wygrała bardzo ładnym skrótem tuż za siatkę.


0:2 - Kompletnie zagubiona Włoszka w kuriozalnej akcji - zmusiła Polkę do obronnego wysokiego zagrania, czekała aż piłka spadnie za linią, ale ta złośliwie spadła idealnie na linii i zaskoczyła Schiavone. Później zdołała wyjść na prowadzenie, ale przegrała długą akcję, która dała Radwańskiej równowagę. Walka na przewagi nie jest dziś mocną stroną popełniającej błędy Włoszki, więc ostatecznie to Radwańska wygrała kolejnego gema.


0:1 - Radwańska znów fantastycznie minęła. Tak na dzień dobry w drugim secie. 40:0 dała jej akcja serve and volley, Schiavone zdołała wygrać dwie kolejne akcje, ale ostatnia piłka to już popisowa gra Polki. Skrót rywalki, Polka doszła, odpowiedziała skrótem, a broniącą się Włoszkę dobiła lobem. Kapitalne zagranie.


Pierwszy set:


1:6 - Gema Radwańska zaczęła od rewelacyjnego minięcia backhandem. Potem zmusiła rywalkę do błędu, a po chwili miała szansę na 40:0, ale Włoszka wreszcie zagrała jak na rozstawioną z trójką zawodniczkę przystało. Na kolejny dobry return nie potrafiła jednak znaleźć odpowiedzi. Seta przegrała zaś psując którąś już dziś łatwą piłkę.


1:5 - Schiavone popełnia sporo błędów, a Radwańska to wykorzystuje bezlitośnie. Do tego potrafił dołożyć wygrywające uderzenie, minięcie przy siatce - stąd taki wynik. Ten gem Włoszka zakończyła dwoma prostymi błędami, wygląda na to, że wystarczy przebić piłkę kilka razy na stronę rywalki i czekać na prezent.


1:4 - Dwie dobre akcje Radwańskiej Schiavone zniwelowała zmuszeniem Polki do dwóch błędów. Później sama się pomyliła i Polka miała piłkę na gem. Długa akcja padła jednak łupem Schiavone i panie znów mierzyły się w walce na przewagi. Zakończył ją podwójny błąd serwisowy Schiavone. Już 4:1 dla Radwańskiej!


1:3 - Na otwarcie gema dwie akcje przy siatce wygrała Schiavone. W trzeciej piłce Radwańska wreszcie dobrze zaserwowała i zmusiła rywalkę do błędu. Wyrównała kapitalnym forehandem w narożnik kortu, a wyszła na prowadzenie volleyem przy siatce. Niestety, Schiavone zagrała idealny backhand, a Polka dołożyła jeszcze błąd. Radwańska doprowadziła do równowagi akcją serve and volley, zagrała asa, a gema wygrała dzięki prostej pomyłce rywalki.


1:2 - Radwańska dobrze zaczęła, znów dobrze odbierała serw rywalki, szybko przechodziła do ofensywy i wygrywała już 40:15. Ozdobą gema była właśnie akcja na 40:15 dla Polki - Radwańska przelobowała rywalkę, ta dobiegła do piłki, zagrała między nogami, ale Agnieszka już czekała przy siatce. Później Schiavone wzmocniła podanie, zdołała przejąć inicjatywę i doprowadziła do równowagi. Po długiej walce wreszcie szalę zwycięstwa przechyliła na swoją stronę Radwańska - błąd z forehandu popełniła Schiavone. Warto dodać, że wcześniej Polka obroniła kilka piłek na gem dla Włoszki.


1:1 - Drugi już zacięty gem, tym razem jednak to Schiavone nie dała się zdominować podaniem. Polka w ostatniej akcji miała szansę doprowadzić do równowagi, ale po długiej wymianie zdecydowała się na skrót, który wylądował na siatce. Remis.


0:1 - Dobre otwarcie Radwańskiej! Pewny return, mało błędów z głębi pola, rywalka z kolei nie potrafiła w decydujących momentach wstrzelić się w kort.


13:10 Zawodniczki już na korcie.


Przed meczem:

Najlepsza polska tenisistka w 49 minut wygrała 6:0, 6:1 z Amerykanką Jamie Hampton w I rundzie turnieju WTA w Stuttgarcie. Czytaj więcej o zwycięstwie Radwańskiej.


Informacje
WTA Stuttgart - II runda singla
Środa 20.04.2011 godzina 13:00
Wyniki szczegółowe
1 S
2 S
Wynik
F.Schiavone
1
3
0
A.Radwańska
6
6
2
Nie znaleziono tabeli dla tego wydarzenia

Trwa wczytywanie...
Nie znaleziono terminarza dla tego wydarzenia