Ostapenko czeka teraz na rywalkę w sobotnim finale. Drugi półfinał już za chwilę. Dziękujemy za uwagę, do zobaczenia przy okazji kolejnych relacji.
24 winnery Łotyszki. Kapitalne, mocne, precyzyjne uderzenia. Ostapenko nie dała Polce najmniejszych szans. Łotyszka jako pierwsza zawodniczka w historii wygrała piąty mecz ze Świątek. Totalna dominacja w całej rywalizacji oraz dzisiaj.
2. set. Świątek 3:6, 1:6 Ostapenko. Gem, set, mecz Ostapenko. Iga Świątek rozbita w półfinale w Dosze. Koniec serii 15. zwycięstw z rzędu Polki w tym turnieju.
2. set. Świątek 3:6, 1:5 Ostapenko. Drugie z rzędu przełamanie "na sucho" dla Ostapenko. Za chwilę Łotyszka będzie serwowała, by wygrać to spotkanie. 21 winnerów po stronie Ostapenko.
2. set. Świątek 3:6, 1:4 Ostapenko. W końcu słabiutki gem w wykonaniu Łotyszki i pierwsze przełamanie na korzyść Świątek. Sytuacja dalej jest bardzo trudna, ale przynajmniej mamy pierwszy gem w tym secie.
2. set. Świątek 3:6, 0:4 Ostapenko. Przełamanie "na sucho" na korzyść Ostapenko. Powtórzymy się: Łotyszka gra na kosmicznym poziomie, a Świątek jest już rozbrojona, rozbita. Nie ma się co oszukiwać, powrót Polki do tego spotkania będzie cudem.
2. set. Świątek 3:6, 0:3 Ostapenko. Trzy podwójne błędy serwisowe Ostapenko nie pomogły w tym gemie. Polka miała break pointa, jednak od tamtej chwili Ostapenko zdobyła trzy kolejne punkty i prowadzi wyraźnie. To ostatni moment, by wrócić do tego meczu.
2. set. Świątek 3:6, 0:2 Ostapenko. Przełamanie na korzyść Łotyszki... Ostapenko miała cztery break pointy w tym gemie, udało się dopiero za czwartym razem po niewymuszonym błędzie Polki. Jest źle, bo Ostapenko znów bije mocno i precyzyjnie. Ten mecz zaczyna powoli odjeżdżać.
2. set. Świątek 3:6, 0:1 Ostapenko. Pierwszy gem dla Łotyszki. Było już 40:0. Mimo że Świątek zdobyła dwa punkty, to nie udało się zdobyć trzeciego i znów Polka musi gonić. Na szczęście tym razem bez przełamania.
2. set. Świątek 3:6, 0:0 Ostapenko. Początek drugiego seta. Zaczynamy serwisem Ostapenko.
W ostatnim gemie Ostapenko znów była fenomenalna. Potężne, precyzyjne uderzenia sprawiły, że Łotyszka prowadziła 40:0. O ile Świątek obroniła dwa pierwsze break pointy, o tyle nie miała szans przy trzecim. Niestety, zasłużony set dla Ostapenko, która imponuje siłą, precyzją, pewnością siebie.
1. set. Świątek 3:6 Ostapenko. Drugie przełamanie na korzyść Ostapenko i pierwszy set dla Łotyszki.
1. set. Świątek 3:5 Ostapenko. Mocna odpowiedź Ostapenko, która oddała teraz Świątek tylko jeden punkt. Naprawdę bardzo dobrze serwuje dzisiaj Łotyszka.
1. set. Świątek 3:4 Ostapenko. Gem "na sucho" dla Świątek! Bardzo dobra partia w wykonaniu naszej zawodniczki, najlepsza w tym spotkaniu. Były winnery, był pierwszy as. Oby tak dalej!
1. set. Świątek 2:4 Ostapenko. Najbardziej wyrównany gem serwisowy Ostapenko, ale dalej gem dla Łotyszki. A szkoda, bo było i 30:15 i nawet był break point dla Świątek. W obu przypadkach Ostapenko ratował jednak doskonały serwis. Tak czy inaczej, w końcu wymiany są dłuższe, a Świątek jest w stanie naruszyć przeciwniczkę.
1. set. Świątek 2:3 Ostapenko. W końcu słabszy gem Ostapenko. Łotyszka wywalczyła przy serwisie Świątek tylko jeden punkt i to po podwójnym błędzie serwisowym naszej zawodniczki. Poza tym Ostapenko mocno pomogła, wyrzucając aż trzy piłki w aut. Były to co prawda auty minimalne, ale nareszcie Łotyszka nie trafia wszystkiego z każdej pozycji.
1. set. Świątek 1:3 Ostapenko. Kolejny świetny gem Ostapenko. Łotyszka oddała Świątek tylko jeden punkt. A był to gem nieco inny, bo były w nim dłuższe wymiany. A mimo to rywalka naszej zawodniczki nie pęka. Trzy asy i już dziewięć winnerów - to liczby Ostapenko. Kosmiczny poziom.
1. set. Świątek 1:2 Ostapenko. Jest pierwszy gem dla Polki. W końcu Ostapenko przestała trafiać dosłownie wszystko. W tym gemie Łotyszka nie tylko zdobyła dwa efektowne punkty, ale też w końcu popełniła dwa niewymuszone błędy. Kolejne dwa uderzenia w siatkę wymusiła na niej Iga, która krok po kroku musi zaznaczać swoją obecność w tym spotkaniu.
1. set. Świątek 0:2 Ostapenko. Bezbłędny gem w wykonaniu Ostapenko, która nie straciła żadnego punktu. Po dwóch gemach Świątek zdobyła tylko jeden. Na razie Polka jest bezradna. Ale spokojnie, to dopiero początek.