Sport.pl

Wimbledon. Venus Williams pokonała Date Krumm po fantastycznym meczu

2 : 1
Relacja
Szczegóły
Komentarze
Tabela
Od?wie?
35
Start wracającej po kontuzji Venus był naprawdę kiepski, ale Amerykanka zdołała się podnieść i pokonać 40-letnią, najstarszą tenisistkę turnieju 6:7, 6:3, 8:6. Starsza z sióstr Williams jest już zatem w trzeciej rundzie. Mecz był naprawdę znakomity.

W pierwszym secie Date Krumm prowadziła już 5:1 w jedynym rozgrywanym w tym czasie meczu (to jedyny kort wyposażony w dach, a w Londynie znów padało). Amerykanka doprowadziła do tie-breaka, ale więcej zrobić w pierwszym secie nie zdołała.

Decydującego breaka Williams przeprowadziła w w 14. gemie ostatniego seta. Date Krumm popełniła w tej rozgrywce mnóstwo błędów i zmarnowała niebywałą szansę.


8:6 Japonka zaczęła fatalnie. Przegrywa pierwszą piłkę, potem posyła zupełnie niezrozumiały aut i przegrywa 0:30. Następną wymianę jednak wygrywa. Potem kolejny fatalny błąd i 15:40. Date Krumm nie wytrzymuje. Kolejny aut i jest już po wszystkim.


7:6 Zawodniczki mogą się cieszyć, że grają pod dachem, bo pewnie zaczęłoby padać, zanim skończyłyby grać. Zwłaszcza, że mieliśmy naprawdę długi gem na przewagi. Williams mogła go zakończyć, ale Amerykanka posyła czasem takie auty, że trudno to racjonalnie wytłumaczyć. Potem zagrywa jednak trochę lepiej.


6:6 Date Krumm prowadziła 40:15, Williams w aut, gramy do dwóch setów przewagi! Czy Mahut z Isnerem mogą drżeć o swój rekord?


6:5 Tym razem walka przy podaniu Amerykanki bardziej zacięta, ale znowu Japonka musi się bronić.


5:5 Date Krumm też pokazała swój serwis z niezłej strony. A z najlepszej pokazała siebie i swoją wolę walki. Fascynujące zmagania.


5:4 Serwis Williams naprawdę powalający. Date Krumm musi mieć wykazać się teraz silną psychiką. Nie może przegrać.


4:4 Gemy serwisowe Date Krumm są znacznie dłuższe, wygranie przez nią rozgrywki wymaga znacznie więcej wysiłku, ale - póki co - nadąża.


4:3 A teraz znowu Date Krumm absolutnie zmiażdżona, gem do zera.


3:3 Williams niezwykle delikatnie w aut, nie decyduje się na challenge i mamy kolejne wyrównanie stanu meczu. Znowu idą łeb w łeb.


3:2 Dla odmiany Williams rozprawia się z Japonką błyskawicznie i bez trudu. Gra na pozostałych kortach zostaje wznowiona.


2:2 Niesamowity gem! Długa gra na przewagi, znowu trzeba było powtarzać zagranie, a niektóre zagrania Williams po prostu genialne! Ale jak przy równowadze Amerykanki broniła się Date Krumm! Wspaniała rozgrywka, kolejna sporna sytuacja, tym razem na korzyść Japonki, która cały czas musi się bronić, ale broni się przed rywalką aż pięć razy! Potem po obroniła się po raz szósty i pierwszy raz to ona miała szansę na zakończenie gema, ale tym razem obroniła się Amerykanka. Potem fantastyczne zagranie, kolejna przewaga Japonki i tym razem zwycięstwo w tym ponad dziesięciominutowym gemie!


2:1 Williams dziwnie rozedrgana, niepewna, dzięki czemu Date Krumm przełamuje. Jeżeli uda jej się zebrać siły i dostrzec w tym swoją szansę, możemy mieć jeszcze ciekawy mecz.


2:0 No i tak się ta przygoda kończy. Sędzia chciał zakończyć ją trochę przedwcześnie, podjął błędną decyzję, ale Japonka wywalczyła swoje. Powtórka zagrania zakończyła się jednak punktem Williams. Do 30.


1:0 Williams szybko wyjaśnia Japonce, na czym będzie polegać ten set.


6:3 I to szybciej, niż można się było spodziewać. Japonka opadła z sił. Tylko chwilowo czy zapowiadana niespodzianka zostaje odwołana? Wydaje się, że bardziej prawdopodobne jest to pierwsze.


5:3 Tym razem Amerykanka radzi sobie już znacznie łatwiej. Będziemy mieli zatem trzeciego seta.


4:3 Kolejny niezwykle emocjonujący gem, bardzo zacięta walka, jesteśmy świadkami naprawdę znakomitego meczu! Dobrze, że pada - choć podobno powoli przestaje - bo wszyscy i tak nie zwracaliby uwagi na pozostałe pojedynki.


4:2 Williams wcale nie łatwo, ale wygrywa. Krumm nie wygląda na zdolną przełamać jej serwis, choć jest całkiem blisko.


3:2 Za to teraz Japonka pozwala przeciwniczce na wygranie tylko jednej piłki. Jeśli chce powalczyć o coś w tym secie, musi jednak przełamać Williams.


3:1 Nic. Wszystko zakończyło się tak błyskawicznie, że nawet sędzia mógł tego nie zaważyć.


2:1 Venus udało się! Przełamanie. Gem był niezwykle długi, niezwykle zacięty, a gra na przewagi emocjonująca. W końcu jednak udało się przeważyć. Co na to rywalka, która musi postawić się przeciwniczce przy jej serwisie?


1:1 Williams musiała się nie lada namęczyć, żeby zwyciężyć przy własnym podaniu. Dwie ostatnie wymiany to była kompletna katorga. Ale zwycięstwo do 30 jest.


0:1 Japonka wygrywa pierwszego gema. Przed Amerykanką nie lada zadanie, a patrzy cały Wimbledon. To w końcu jedyny mecz, na który może patrzeć. Teraz jednak serwis Williams.


6:7 Tie-break był miniaturą całego seta. Dobry start zaliczyła Date Krumm (3:0 i Amerykanka potrzebowała czasu, żeby znaleźć sposób na znów niezawodną przy siatce Japonkę. Pierwszy punkt Williams zdobyła asem serwisowym (1:3) i to temu elementowi zawdzięcza udaną pogoń aż do stanu 6:6. Williams coraz odważniej wchodziła w kort, ale genialny, minimalnie zmieszczony w korcie passing-shot dał Japonce kolejnego set-balla. Chwilę później wykorzystanego - Date Krumm wygrywa 8:6 i prowadzi w meczu 1:0.


6:6 Date Krumm z nożem na gardle rozgrywała ostatnie piłki tego gema. Venus prowadziła już 40:30, ale była zbyt zmęczona bieganiem z kąta w kąt by dobrze odpowiedzieć na precyzyjne uderzenia Japonki.


6:5 Williams dzięki świetnemu serwisowi gładko wygrywa szóstego gema z rzędu. Od stanu 1:5 wychodzi na prowadzenie i jeśli utrzyma dobrą grę i będzie cierpliwie rozgrywać piłki może za chwilę wygrać seta. Amerykanka dostosowała się do zmian tempa, jakim w pierwszych partiach zaskoczyła ją rywalka.


5:5 Dwie piłki na przełamanie rywalki i wyrównanie stanu meczu miała Venus Williams. Niewielkie błędy kosztowały ją kolejną piłkę setową dla 40-letniej tenisistki. Obie panie nie boją się jednak ryzykować i stąd sytuacja zmienia się jak w kalejdoskopie. Szalę na stronę Williams przechylił jeden z niewielu błędów Date Krumm przy siatce.


W tym czasie swój mecz powinna już zakończyć Agnieszka Radwańska, ale przez opady mecz Polki został przełożony. Po prostu leje na Wimbledonie  »


4:5 Fantastyczne gra przy siatce, która zamieniła się nawet w wymiany wolejowe obu tenisistek były wisienka na torcie gema o wszystko. Williams musiała bronić dwóch break-pointów i jednocześnie piłek setowych. Z opresji wyciągał ją mocny serwis. Dzięki niemu Amerykanka zdołała wygrać czwartego z rzędu gema i wydłużyła szanse na sukces w całym secie. Teraz serwować będzie jednak Japonka.


3:5 Po grze na przewagi i dwóch błędach serwisowych Date Kruum przegrywa własne podanie. Była dwie piłki od wygrania seta, a dała się dogonić rywalce na dwa gemy, przy kolejnym gemie serwisowym Williams.


Kiedy Kimiko Date pierwszy raz grała w Wimbledonie, 36 ze 128 jego tegorocznych uczestniczek, jeszcze się nie urodziło - pisze na swoim twitterze Jakub Ciastoń , dziennikarz "Gazety Wyborczej" i Sport.pl.


2:5 Williams nie wygrała żadnego punktu przy swoim drugim podaniu. Rywalka 60%. Na szczęście lepsze ma pierwsze podanie, udaje jej się posłać pierwszego asa. Nie gładko, bo do 30, ale wygrywa swoje drugie podanie.


1:5 Williams odrabia stratę przełamania, ale znów nie może znaleźć recepty na pomysłową grę Japonki. Po chwili Date Krumm przełamuje rywalkę po raz trzeci. Świetne półwoleje, loby i precyzja są wizytówką 56. rakiety światowego rankingu.


0:3 Sensacyjnie zaczyna się spotkanie na korcie centralnym w Londynie. Po trzech gemach Amerykanka bez zwycięskiego gema! Najstarsza uczestniczka wielkoszlemowego turnieju gra rewelacyjne i bez błędnie.


Informacje
Wimbledon - II runda singla kobiet
Środa 22.06.2011 godzina 14:00
Wyniki szczegółowe
1 S
2 S
3 S
Wynik
V.Williams
6
6
8
2
K.Date Krumm
7
3
6
1
Nie znaleziono tabeli dla tego wydarzenia

Trwa wczytywanie...
Nie znaleziono terminarza dla tego wydarzenia