Sport.pl

Tenis. Czakwetadze mdleje na korcie. Trzeci krecz z rzędu

Anna Czakwetadze upadła na korcie w meczu pierwszej rundy turnieju WTA w Stuttgarcie. Rosyjska tenisistka wycofała się z turnieju - trzeciego już z rzędu.
Ponownie to nie rywalka ale organizm wygrał z Rosjanką. 24-letnia zawodniczka zemdlała ostatnio w turnieju w Dubaju, gdy dopadł ją wirus żołądkowy. Z tego samego powodu skreczowała w tegorocznym Indian Wells. W Stuttgarcie zeszła z kortu remisując z Zuzaną Kucową 6-1 5-7 4-4 w pierwszej rundzie turnieju.

- Zaczęłam mecz czując się dobrze. Wiedziałam jednak, że zaraz zacznie mi się kręcić w głowie. W drugim secie mój stan się pogorszył. Poczułam się tak samo, jak w tych dwóch poprzednich turniejach - relacjonowała była piąta rakieta świata. Tenisistka zapewniła, że doktorzy przygotowali ją do tego występu.

- Widziałam się z lekarzem, gdy byłam w domu przed turniejem. Zapewnili mnie, że wszystko będzie dobrze. Dlatego zdecydowałam się przyjechać do Stuttgartu - mówiła 50. obecnie na świecie Czakwetadze.

- To już trzeci turniej z rzędu, kiedy muszę rezygnować w trakcie imprezy z tego samego powodu. Wygląda na to, że lekarze nie znają jeszcze odpowiedzi na wszystkie pytania. Kazali mi odpoczywać i zobaczymy, co się stanie. Mam nadzieję, że znajdziemy rozwiązanie - mówiła Rosjanka.

Gładko do drugiej rundy awansowała Agnieszka Radwańska »


Więcej o: