Sport.pl

Tenis. Ivanović: Potrzebuję kogoś, kto mnie zrozumie

Ana Ivanović w ostatnich dwóch latach przeżywa kryzys. Wielu tenisowych ekspertów stwierdziło nawet, że jej lata świetności dawno minęły i nikt nie oczekuje już, że 24-letnia Serbka jest w stanie osiągnąć jeszcze jakieś sukcesy. - Muszę w siebie uwierzyć, musi nadejść rewolucja w mojej grze - mówi tenisistka.
Ana Ivanović w ostatnim czasie zrezygnowała ze współpracy ze swoim trenem Heinzem Gunthardtem, nie znalazła też porozumienia z Antonio van Gricheem, który przyszedł na jego miejsce. W tej sytuacji była liderka światowego rankingu tenisistek ogłosiła, że będzie przygotowywała się do zawodów samodzielnie.

Serbka, obecnie 19. w rankingu WTA, stwierdziła ostatnio, że potrzebuje kogoś, kto zrozumie jej sytuację i pomoże wrócić na szczyt - Potrzebuje kogoś, kto zrozumie mnie jako osobę, kto zrozumie moje potrzeby. Kogoś, kto mi pomoże z moimi wymaganiami, perfekcjonizmem i martwieniem się o detale.

Ivanović stwierdziła, że nie rozumie, dlaczego tenis sprawie jej obecnie tyle stresu. - Rozumiem, że to moja praca, ale chce czerpać z niego przyjemność jak dawniej - stwierdziła zawodniczka.

- Myślę, że stworzenie dobrego planu jest bardzo ważne. Ludzie mnie pytają, kiedy to się stanie, jednak nie potrafię powiedzieć. Muszę w siebie uwierzyć, musi nadejść rewolucja w mojej grze - dodała 24-latka.

Ostatnim triumfem wielkoszlemowym tenisistki była wygrana na kortach Rolanda Garrosa w 2008 roku, od tamtej pory wygrała tylko trzy mniejsze turnieje. Serbka borykała się z problemami fizycznymi, w ostatnim czasie jest też w nienajlepszej formie psychicznej.

W trwającym obecnie turnieju WTA w Dubaju rozstawiona numerem 14. Ivanović już w pierwszej rundzie przegrała 6:4, 6:7 (2-7), 2:6 z doświadczoną Szwajcarką Patty Schnyder.

Ivanović zrezygnowała z trenera Będzie trenowac sama »


Więcej o: