Fed Cup. Polska gra z Belgią o miejsce w elicie

- Wygramy 5:0 - mówią zgodnie polskie tenisistki, które grają w Fed Cup z Belgią o awans do grona najlepszych ośmiu reprezentacji świata. Liderką biało-czerwonych jest Agnieszka Radwańska.
Polki są teraz w tzw. Grupie Światowej I. To bezpośrednie zaplecze elitarnej Grupy Światowej. Agnieszka Radwańska, Marta Domachowska, Klaudia Jans i Alicja Rosolska trenują już w Bydgoszczy przed sobotnio-niedzielnym pojedynkiem w hali Łuczniczka. Ostatnia dojechała starsza z sióstr Radwańskich razem z tatą Robertem - niemal prosto z Melbourne. W drużynie nie zagra, niestety, Urszula, u której wykryto uraz kręgosłupa. Zastąpi ją Marta Domachowska.

- Pozdrawiam Ulę i życzę jej szybkiego powrotu do zdrowia. Sama bardzo czekałam na powołanie. Rozmawiałam już o tym wcześniej i wiedziałam, że może nadejść, więc byłam gotowa - mówi druga z naszych singlistek.

Osłabiona będzie również reprezentacja Belgii. Już wcześniej było wiadomo, że w Bydgoszczy nie zagra Justine Henin, która dopiero co powróciła na korty (od razu była w finale Australian Open). Tydzień temu zrezygnowała także Kim Clijsters, która słabo spisała się w Melbourne i postanowiła potrenować. Tym samym szanse Polek na awans znacznie wzrosły.
'Ależ ja gram dla Polski cały rok' - mówi Agnieszka Radwańska ?