Sport.pl

Radwańska: Z Kuzniecową trzeba agresywnie

- Przed Wimbledonem Kuzniecowa grała w Eastbourne. I zagrała fatalnie, nigdy nie widziałam jej grającej tak słabo jak w przegranym pojedynku z Caroline Wozniacki. Ale teraz się rozkręciła i gra już bardzo dobrze. Jeśli ze mną zagrałaby tak jak z Wozniacki, to byłoby fajnie - mówi Agnieszka Radwańska przed pojedynkiem z Rosjanką w czwartej rundzie Wimbledonu.
Radwańska gra o ćwierćfinał i już jest w "10"

Koniec Wimbledonu dla Ivanović

Jakub Ciastoń: Trener powiedział, że grało ci się dziś gorzej, bo masz wadę wzroku i gorzej widzisz piłkę jak jest ciemno. Żartował?

- Nie żartował w tym sensie że, naprawdę mam wadę wzroku, tzw. astygmatyzm i nie widzę dobrze z daleka, ale na korcie to nie ma żadnego znaczenia. To nie jest tak, że nie widzę piłki jak nadlatuje. Nie widzę wyraźnie obiektów, które są bardzo daleko, np. czasami mam kłopoty z odczytaniem wyniku tablicy. Mogę grać w tenisa, ale jest minimalne niebezpieczeństwo, że kiedyś wzrok mi się pogorszy. Na razie zapomnijmy o tym.

Mecz z Pawluczenkową wygrałaś szybko, ale popełniłaś spro błędów. Co się działo?

- Zagrałam po prostu słabiej niż w poprzednich rundach. Ale nic się nie stało. Najważniejsze jest zwycięstwo. To był mecz w trudnych warunkach, wiał wiatr, było ciemno, co chwila patrzyłyśmy się na chmury, bo mogło zacząć padać. Grało się niefajnie.

Już niemal na pewno awansujesz po Wimbledonie do pierwszej dziesiątki na świecie. To dla ciebie coś specjalnego?

- To Bartoli już przegrała? Nie wiedziałam. Cieszę się, bo na początku roku zakładałam, że chcę awansować do 20. Jest więc znacznie lepiej, ale żebym miała na ten temat jakieś specjalne przemyślenia, to nie. Na pewno na konferencjach będzie jeszcze więcej dziennikarzy (śmiech). Będzie też teraz trudno utrzymać tę pozycję, bo kolejny sezon trzeba będzie grać na tym samym, albo lepszym poziomie. Punktów do bronienia jest sporo. Sztuką jest utrzymać się w dziesiątce, a nie być w niej na chwilę.

Teraz Kuzniecowa...

- Przed Wimbledonem grała w Eastbourne. I zagrała fatalnie, nigdy nie widziałam jej grającej tak słabo jak w przegranym pojedynku z Caroline Wozniacki. Ale teraz się rozkręciła i gra już bardzo dobrze. Jeśli ze mną zagrałaby tak jak z Wozniacki, to byłoby fajnie.

Jak taktycznie dobrać się do Rosjanki?

- Kuzniecowa gra taki męski tenis, bo raczej uderza top spinem, a nie płasko jak większość dziewczyn. Trzeba więc grać bardzo agresywnie.

Czujesz się zmęczona?

- Licząc razem z deblem, zagrałam właśnie dziewiąty mecz z rzędu. Oczywiście czuję się trochę zmęczona, ale nie "zakwaszona". Nie jest tak źle. Nie gram już w deblu, dziś wygrałam szybko, więc nie ma niebezpieczeństwa, że tak jak na Rolandzie Garrosie, coś pokrzyżuje mi singla. Odpocznę i będę gotowa na mecz.

Tegoroczny Wimbledon jest pełen niespodzianek. Odpadły Szarapowa, Ivanović. Czy wierzysz w samym czubie kobiecego tenisa jest miejsce dla ciebie?

- Dlaczego nie? Zobaczymy.

Oglądasz piłkarskie Euro?

- Oglądam, ale jakoś naszych piłkarzy już nie widać (śmiech). W finale stawiam 2:1 dla Niemiec.

To może wytypujesz też wynik meczu Radwańska - Kuzniecowa?

- O nie! Własnych nie typuję, to przecież nielegalne...

Safina odpadłą z Wimbledonu