Sport.pl

ATP Szanghaj. Nick Kyrgios ukarany grzywną za odpuszczenie meczu. Czołowa rakieta świata, której nie chciało się grać

ATP ukarało grzywną czternastego w światowym rankingu Nicka Kyrgiosa za "brak chęci do gry". Australijski tenisista w meczu 2. rundy Shanghai Masters, w którym zmierzył się z kwalifikantem Mishą Zverevem, grał lekceważąco, odpuszczając większość piłek. W czasie spotkania obrażał również wygwizdujących go kibiców.
Kyrgios od samego początku zawodów nie wykazywał większych chęci do gry w tenisa. Podczas jednej z przerw podszedł nawet do sędziego i poprosił o szybsze wznowienie meczu, argumentując to chęcią zakończenia spotkania i powrotu do domu. Arbiter wielokrotnie upominał zawodnika, że bierze udział w profesjonalnym turnieju, a jego zachowanie nie przystoi tej rangi zawodom.



Australijczyk swojego podejścia jednak nie zmienił, konsekwentnie oddając przeciwnikowi kolejne punkty. Nie spodobało się to zgromadzonym na trybunach fanom, którzy gwizdali na Kyrgiosa i wzywali do okazania szacunku zarówno im, jak i rywalowi. To jeszcze mocniej rozsierdziło krnąbrnego tenisistę. - Chcesz się ze mną zamienić miejscami i zagrać? Siadaj, zamknij się i oglądaj mecz - wykrzyczał w stronę fanów.

"Jeśli się wam nie podoba, nie kupujcie biletów"

Kyrgios przegrał ostatecznie 3:6, 1:6, a jego starcie z Zverevem trwało zaledwie 48 minut. Na pomeczowej konferencji prasowej tłumaczył swoje zachowanie zmęczeniem sezonem: - Było mi ciężko, źle spałem poprzedniej nocy, czułem się po prostu źle. Zagrałem mnóstwo meczów z rzędu. Czuję się teraz zmęczony i fizycznie, i mentalnie.

Jeden z dziennikarzy zapytał też o jego sprzeczkę z kibicami. - Nic im nie jestem winien, tak jak i tobie. Jeśli nie podoba ci się, jak gram, po prostu wyjdź, nie kupuj biletu. Wszyscy wiedzą, że jestem nieprzewidywalny. To twój wybór. Ja będę dzisiaj spał spokojnie - stwierdził Australijczyk.

ATP nałożyło na Kyrgiosa karę w wysokości 16,5 tysiąca dolarów. Nie jest to jednak pierwsza kontrowersyjna sytuacja z jego udziałem. Podczas tegorocznego Australian Open w meczu miksta Kyrgios odebrał telefon w przerwie między gemami. Tłumaczył, że dzwonił do niego przyjaciel, po czym dodał, że nie chodziło o nic ważnego. Głośno o tenisiście było także w sierpniu 2015 roku, gdy na turnieju w Kanadzie w trakcie potyczki ze Stanislasem Wawrinką wypowiadał się obraźliwie o partnerce Szwajcara.



Agnieszka Radwańska wygrała 20 turniejów WTA. Jak się przez ten czas zmieniała [ZDJĘCIA]


Więcej o:
Komentarze (20)
ATP Szanghaj. Nick Kyrgios ukarany grzywną za odpuszczenie meczu. Czołowa rakieta świata, której nie chciało się grać
Zaloguj się
  • kania.u

    Oceniono 4 razy 2

    Cóż ... śmieszne jest to, że najwięcej wypowiadają się ci, którzy na tenisie się nie znają, rzadko oglądają lub WCALE . A głównie reagują - jak pies Pawłowa - na tytuł . A to, co pod tytułem czytają pobieżnie lub wcale.
    Nie znam (tenisa) , nie wiem (nic o Kyrgiosie) - to napiszę.
    I ocenię - jako domorosły psycholog. Na podstawie swojego (oczywiście bogatego) doświadczenia życiowego.

    Tymczasem ci, co naprawdę ogladają Kyrgiosa, i to od kilku lat, wiedzą, że to tenisowy diament, jaki zdarza się niezmiernie rzadko. Może pierwszy tak genialny tenisista od czasów samprasa.

    Jednak jest to facet kruchy jak szkło. Psychicznie (wbrew pozorom jest bardzo wrażliwy) i fizycznie. Już teraz, ze względu na ogromne przeciążenia organizmu, jakie powoduje jego unikalny, bardzo agresywny styl gry, ma duże problemy zdrowotne (plecy!!! ...bark!!! ... łokieć !!!).
    Poddał mecz, bo jest obolały i ryzykuje w każdej chwili poważną kontuzję - ma za sobą maraton meczowy, bo w zeszłym tygodniu wygrał znaczący turniej (Tokio, rangi Masters 500).
    Na pewno zrobił to w formie niedopuszczalnej, bo ostentacyjnie. Inni zawodnicy kreczują, udają kontuzję lub w ogóle nie wychodzą na kort, dając walkowera. On wyszedł na kort i był szczery. nie chciał grać i pokazał to.
    Niepotrzebnie, bo tym samym upokorzył rywala i obraził publiczność.

    Zrozumiał to i dlatego zaraz przeprosił wszystkich publicznie.

  • dokowski

    Oceniono 2 razy 2

    To zawodowiec, sam decyduje, ile chce zarabiać i jakie płacić kary za swoje czyny. Pełen profesjonalizm, pełna odpowiedzialność... ale czy sędziowe, sponsorzy i kibice zechcą go pociągnąć do odpowiedzialności, to już ich sprawa. W sumie, nie ma sensacji - zawodnik zawinił i został ukarany.

  • justas32

    Oceniono 4 razy 0

    W domu czekał na niego serek Pilos z Lidla - więc wiadomo co wybrał ...

  • jadujadu

    Oceniono 3 razy -1

    Należałoby sprawdzić jak i gdzie obstawiał wynik tego "meczu".

  • giszta

    Oceniono 6 razy -2

    Ja na jego miejscu bym robił to samo, nigdy nie będzie mistrzem i on to wie. Zarabia tyle, że starczy mu do końca życia, więc po co się męczyć??? Traktuje to jako swoją pracę w której nie jest ambitny. Ilu z nas pracuje bo musi? nie ma ambicji na awanas, zaspokaja się tym co ma, i robi coś na odwal się? Wielu i on ma takie samo podejście i ja to rozumiem. Myślicie, że tylko on odpuszcza bo mu się niechce? Poczytajcie fora bukmacherskie, tam pisze o tych co odpuszczają często bo nie chce im się grac. Z tym, że on to robi w zbyt ostentacyjny sposób i do tego można mięc tylko pretensje, że troche lekceważy cały świat. Ale ogólnie rozumiem akceptuje i popieram

  • kolcak72

    Oceniono 3 razy -3

    ..jeden z bardziej odpychających typów...rapu niech spróbuje - tam się na pewno sprawdzi...

  • total_immersion

    Oceniono 3 razy -3

    Ciekawy moglby byc pojedynek Kyrgiosa z Janowiczem.
    Ale jak na razie to raczej sie nie wydazy bo Jurkowi trudno przebic sie przez challenge.

  • podobny_do_nikogo

    Oceniono 3 razy -3

    Jeden ze słynniejszych idiotów kortów. Pomarańczowy to dla niego dobry kolor, ostrzega przed niebezpieczeństwem.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX