Andy Murray przyszłym liderem rankingu ATP?

Andy Murray jest głównym faworytem do wygrania turnieju w Pekinie. Absencja Novaka Djokovicia spowoduje zmniejszenie różnicy punktów pomiędzy tenisistami, co przybliży Murraya do objęcia prowadzenia w rankingu. - Oczywiście, bycie numerem jeden jest moim celem - zapewnia szkocki tenisista.
Novak Djoković wyprzedza w tej chwili Andy'ego Murraya o 4695 punktów. Serb wycofał się z turnieju w Pekinie, tłumacząc się kontuzją łokcia. Jeśli Murray zdoła wygrać ten turniej, przewaga Djokovicia zmaleje aż o 1000 punktów. To pokazuje, że wkrótce to Szkot może objąć prowadzenie w rankingu.



- Bycie numerem jeden jest moim celem. Myślę, że większość tenisistów o tym marzy. Moja motywacja jest duża, ponieważ nigdy nim nie byłem. Ale ważniejsze jest w tej chwili zakończenie roku będąc w pełni zdrowym. To mój najlepszy sezon w karierze i chcę go zakończyć pozytywnie - powiedział dwukrotny mistrz olimpijski.









Były zawodnik, a aktualnie ekspert tenisowy, Barry Cowan, wierzy, że Murray wyprzedzi Djokovicia w następnym sezonie. - Nie zapowiada się, by Andy został numerem jeden w tym roku. Musiałby grać do końca roku znakomicie, a Novak wszystko przegrywać. To nierealne. Ale myślę, że w przyszłym sezonie, w okolicach marca, Murray się zmobilizuje i zostanie liderem rankingu, co będzie niesamowitym osiągnięciem. Po raz pierwszy od dawna Novak jest pod niewielką presją - zakończył 42-latek.



Ten sezon jest najlepszym w karierze Murraya. Zdołał wygrać Wimbledon i zdobył złoto olimpijskie w Rio. Przed nim jeszcze występy w Szanghaju, Wiedniu, Paryżu i World Tour Finals w Londynie.