Szarapowa zdyskwalifikowana. Wróci po trzydziestce?

Maria Szarapowa nie może grać w tenisa do 26 stycznia 2018 r. To kara za stosowanie zakazanej substancji, meldonium. Tenisistka zamierza się odwoływać.
Meldonium było w próbce moczu pobranej od Szarapowej 26 stycznia, po porażce z Sereną Williams w ćwierćfinale Australian Open. Próbka trafiła do licencjonowanego laboratorium Światowej Agencji Antydopingowej (WADA) w Montrealu, gdzie stwierdzono obecność meldonium. Wczoraj dowiedzieliśmy się, że wynik potwierdziło także badanie próbki pobranej 2 lutego w Moskwie.

O dwuletniej dyskwalifikacji poinformowała w środę Międzynarodowa Federacja Tenisowa (ITF). Szarapowa była dotąd zawieszona czasowo - nie grała w tenisa od marca, kiedy na zwołanej przez siebie konferencji prasowej poinformowała, że złamała przepisy antydopingowe. Groziła jej nawet czteroletnia dyskwalifikacja.

Szarapowa wciąż utrzymuje, że jest niewinna, bo nie chciała nikogo oszukać. Rosjanka tłumaczyła, że meldonium przyjmowała nieregularnie od 10 lat jako lek. Został jej przepisany przez lekarza w związku z zaburzeniami rytmu serca i pierwszymi objawami cukrzycy, na którą chorują jej bliscy. Rosjanka miała przegapić fakt, że substancja znalazła się na liście zakazanej przez WADA.

Niezależny trybunał powołany przez ITF dał wiarę Szarapowej, ale jednak ją zawiesił. Uznał, że Rosjanka nie oszukiwała, ale ponosi "wyłączną odpowiedzialność" za "bardzo poważne wykroczenie". Szansą dla Rosjanki byłoby, gdyby brała substancję po raz ostatni w grudniu 2015 r., kiedy jeszcze była dozwolona. W kwietniu WADA zmodyfikowała przepisy, dopuszczając zawieszenia w takich przypadkach. U Szarapowej stężenie meldonium musiało być jednak zbyt wysokie. Prawnik Rosjanki John Haggerty przyznał, że jego klientka przyjmowała zakazaną substancję już po tym, kiedy została zakazana.

Szarapowa może się odwoływać od wyroku do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu (CAS) w Lozannie. Już zapowiedziała, że to zrobi. "ITF poświęcił ogromną ilość czasu, by udowodnić, że świadomie złamałam zasady dopingowe, ale trybunał uznał, że tak nie było. (...) Nie mogę zaakceptować dwuletniego zawieszenia. Złożę odwołanie do CAS" - napisała wczoraj na swoim profilu na Facebooku.

Czy zwyciężczyni pięciu turniejów wielkoszlemowych i najbogatsza od 11 lat sportsmenka świata wróci na kort? - Nie chcę tak kończyć kariery. Mam nadzieję, że dostanę jeszcze szansę - mówiła w marcu. Na Instagramie wciąż dokumentuje treningi, jednak w 2018 r. będzie miała 31 lat i zero punktów w rankingu - będzie musiała zaczynać drogę na szczyt od najmniejszych turniejów lub liczyć na dzikie karty od organizatorów. Już teraz spadła na 26. miejsce w rankingu.

Z pomocą może przyjść Rosjance tylko Trybunał Arbitrażowy. Jeśli jednak dwuletnie zawieszenie Szarapowej zostanie utrzymane, będzie to przypadek bez precedensu w tenisowej elicie. Zwykle bowiem Trybunał jest łaskawy dla tenisistów i skraca im wyroki. Tak było w przypadku Serba Viktora Troickiego (z 18 do 12 miesięcy za uniknięcie kontroli dopingowej ) i Chorwata Marina Cilicia (z dziewięciu do czterech miesięcy za używanie niketamidu). Obaj wrócili i odnoszą sukcesy, Cilić wygrał nawet US Open.

Przypadek Szarapowej to tylko wierzchołek góry lodowej. Od początku roku meldonium wykryto już u ok. 200 sportowców, w przeważającej części z Rosji. Lek poprawiający krążenie i dotlenienie komórek był powszechnie stosowany przez sportowców w krajach byłego Związku Sowieckiego a także w Etiopii. Według badań produkującej lek łotewskiej firmy Grindex roczne stosowanie Mildronate (nazwa handlowa meldonium) pomaga zwiększyć maksymalne obciążenia o średnio 8,6 proc., a czas maksymalnego wysiłku aż o 10 proc. To dlatego wielu rosyjskich sportowców łykało go jak witaminy, co zauważyły agencje antydopingowe dzięki procedurze monitorowania nowych środków używanych przez zawodników. Aż WADA w końcu zakazała jego stosowania.

10 najlepiej zarabiających sportsmenek 2015 roku. Jest Agnieszka Radwańska!




Jak oceniasz karę dla Marii Szarapowej?