Sport.pl

Agnieszka Radwańska awansowała na 5. miejsce rankingu WTA

W zaktualizowanym w poniedziałek rankingu WTA Agnieszka Radwańska awansowała na piąte miejsce wyprzedzając Czeszkę Petrę Kvitovą, którą dzień wcześniej pokonała w finale w Singapurze. Liderką niezmiennie jest Amerykanka Serena Williams.
Polka po słabszej pierwszej połówce roku spadła nawet na 15. pozycję w rankingu WTA, ale ostatnie tygodnie były dla niej fantastyczne. Wygrała trzy z pięciu turniejów kończących sezon, w tym prestiżowe WTA Finals.

Radwańska pokonała w niedzielnym finale w Singapurze Czeszkę Petrę Kvitovą 6:2, 4:6, 6:3 i została pierwszą reprezentantką Polski, która wygrała kończący sezon turniej dla najlepszych zawodniczek. Za triumf w Singapurze zarobiła ponad 2 miliony dolarów oraz poprawiła swoją pozycję w rankingu WTA. Dzięki wygranej wyprzedziła Kvitovą i po blisko 11 miesiącach powróciła na piąte miejsce.

Liderką niezmiennie jest Amerykanka Serena Williams, która w tym sezonie wygrała pięć turniejów, w tym trzy wielkoszlemowe - Australian Open, French Open i Wimbledon.

2014 rok w pierwszej setce z Polek zakończyła tylko Agnieszka Radwańska. Teraz są w niej jeszcze dwie biało-czerwone. Magda Linette została sklasyfikowana na 88. miejscu, a Urszula Radwańska na 95.

Czołówka rankingu WTA

1 (1) Serena Williams (USA) 9945

2 (2) Simona Halep (Rumunia) 6060

3 (3) Garbine Muguruza (Hiszpania) 5200

4 (4) Maria Szarapowa (Rosja) 5011

5 (6) Agnieszka Radwańska (Polska) 4500

6 (5) Petra Kvitova (Czechy) 4220

7 (8) Flavia Pennetta (Włochy) 3621

8 (9) Lucie Safarova (Czechy) 3590

9 (7) Angelique Kerber (Niemcy ) 3590

10 (10) Timea Bacsinszky (Szwajcaria) 3133

Zobacz także:

Agnieszka Radwańska wygrała WTA Finals! [RELACJA]

Ogromne pieniądze dla Radwańskiej. To jej rekord!

Nie zgadniecie, ile błędów w finale popełniła Agnieszka

Radwańska wzruszona: To mój najpiękniejszy dzień w karierze

"Radwańska to jedyna wirtuozka polskiego sportu"



Radwańska seksowna i roześmiana podczas WTA Finals [ZDJĘCIA]


Czy Agnieszka Radwańska wygra w przyszłym roku turniej Wielkiego Szlema?
Więcej o:
Komentarze (8)
Agnieszka Radwańska awansowała na 5. miejsce rankingu WTA
Zaloguj się
  • andype1001

    Oceniono 2 razy 0

    Naprawdę zastanawiam się, po co ja czytam te niczego nie wnoszące komentarze? Przecież nie jestem w stanie nikomu niczego wyjaśnić, bo każdy tu piszący jest święcie przekonany, że tylko i wyłącznie on ma rację. Spróbuję jednak mimo wszystko: Radwańska gra mniej ryzykownie, niż większość zawodniczek z czołówki światowej, w związku z tym popełnia z reguły o wiele mniej niewymuszonych błędów, ale też zdobywa znacznie mniej tzw. winnerów. Aby to zmienić zaangażowła Navratilową, co jednak przyniosło negatywny rezultat, czyli że Radwańska zwiększyła liczbę winnerów ale i niewymuszonych błędów. W rezultacie przesunęła się na 15 miejsce w klasyfikacji WTA, co naturalnie znalazło odzwierciedlenie w komentarzach umieszczanych w tym miejscu. Tyle na ten temat.

  • baaag

    Oceniono 4 razy 0

    Serena zdaje się musi przeprowadzić kolejny detox...Potem wróci jak Venus i będzie gdzieś wogonach...Ale z normalną sylwetką.

  • mk30553

    Oceniono 6 razy 0

    jest mi strasznie wszystko jedno

  • brzozowski4

    Oceniono 1 raz -1

    treatment of the spine 22 6100673

  • simonh

    Oceniono 2 razy -2

    Obejrzalem dopiero dzis ten mecz finalowy. I powiem obiektywnie, ze to nie tyle Radwanska wygrala co Kvitova przegrala. Ponad 50 bledow niewymuszonych ! W winnerach znacznie lepsza Czeszka. Oczywiscie, zmeczenie, to zrozumiale, ale nie kreowalbym Agnieszki w roli pretendentki do pierwszego miejsca. Ogolnie mecz na slabym poziomie.

  • praskiso

    Oceniono 4 razy -2

    Szkoda tylko, że tak nie walczyła o złoto olimpijskie. No ale tam nie pacili 8 mln za jeden turniej.

  • spector1

    Oceniono 6 razy -4

    Cyfry mowia same za siebie: 9945 - Serena Williams, 4500 - A.Radwanska.
    Radwanska to zaledwie 45% potencjalu Sereny.
    Po raz pierwszy Radwanskiej udalo sie wykorzystac szanse pod nieobecnosc S.Williams.
    To zwykly zbieg okolicznosci, ze Radwanska zostala "mistrzynia swiata Gazety Wyborczej" w Singapurze.
    Radwanska gra dla siebie,dla kasy a nie dla Polski.Dla niej nawet Igrzyska Olimpijskie byly drugorzedna impreza.

    Poziom dziennikarstwa - propagandy sukcesu GW jest znany.
    Nikt nie dostrzega jednak "wysokiego poziomu" komentatora Michala Lewandowskiego.
    Zatruwa on kazda sekunde eteru. Nawet podczas waznego serwisu jazgocze on bez sensu .
    Telewidz jest skazany na jazgot tego ignoranta bo nie ma mozliwosci przelaczenia na inna wersje jezykowa.
    Poziom calego turnieju byl b.slaby.Nie grala S.Williams a wszystkie pozostale zawodniczki z top10 graly ponizej wlasnych mozliwosci.W takiej sytuacji Radwanska wygrala.

    Kazdy dziennikarz, takze sportowy, powinien byc neutralny a nie np. wychwalac S.Williams podczas finalu " Mistrzostw Swiata" GW, podajac nieprawdziwe dane dot. jej osoby (waga 65kg zamiast 83kg a oficjalnie 70kg).Ta monstrualna waga to rezultat wieloletniego szprycowania.
    To w wyniku szprycowania sterydow S.Williams miala zagrazajaca zyciu zatorowosc plucna.
    Musi ona do konca zycia brac w zwiazku z tym silne leki. Co ona bierze taki gawedziarz
    jak M.Lewandowski nie wie i go to nie interesuje.

    W 2008r do kontroli antydopingowej (badania krwi) WADA wyznaczyla 45 tenisistek i tenisistow. Ile z tych osob przebadano ? Zero, Null.
    Kazdego roku ten cyrk powtarza sie. Serena Williams kilka dni po " kontuzji kolana"
    cudownie ozdrowiona wraca na kort i wygrywa jak dawniej.
    Nigdy nie ma zadnych dowodow, zdjecia RTG,USG - jak to ma miejsce w innych dyscyplinach
    sportu.

    Oczywiscie eufora nad zwyciestwem Radwanskiej moze byc zakonczona wyborem
    jej na najlepszego sportowca Polski (mam nadzieje, ze zdrowy rozsadek Polakow zwyciezy i
    Robert Lewandowski zwyciezy).

    Spector

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX