Sport.pl

Tenis. Kyrgios zaszokował świat na Wimbledonie i... rozstał się z trenerem

19-letni Nick Kyrgios z Australii zaszokował świat na Wimbledonie, pokonując Rafaela Nadala i będąc objawieniem turnieju. Urodzony w Canberze chłopak teraz niespodziewanie... rozstał się z trenerem.
Korzystasz z Gmaila? Zobacz, co dla Ciebie przygotowaliśmy

Australijczyk jeszcze niedawno zaskoczył wszystkich sympatyków tenisa i znalazł się w ćwierćfinale Wimbledonu. Do kolejnych turniejów będzie się już przygotował z innym trenerem. Kyrgios zakończył współpracę z Simonem Rea, bo chce spędzać więcej czasu ze swoją rodziną.

Pod jego wodzą Kyrgios wygrał w zeszłym roku juniorski Australian Open. Choć wydawało się, że jego rozwój idzie w odpowiednim kierunku i współpraca przynosi oczekiwane efekty, to Rea nie będzie już trenerem Australijczyka. - Przede wszystkim chciałbym spędzać więcej czasu w rodzinnym domu, zwłaszcza gdy nie rywalizuje na turniejach. Simon to znakomity szkoleniowiec, a także człowiek, i życzę mu wszystkiego najlepszego w przyszłości - napisał Australijczyk w specjalnym oświadczeniu.

Kyrgios zakłopotany, kto się nim teraz zaopiekuje?

Kyrgios nie ukrywał w wywiadach po swoim wimbledońskim sukcesie, że jest nieco zakłopotany szumem, jaki wytworzył się wokół jego osoby. - Ludzie teraz dużo mówią o tym, jak moje życie zmieni się na zawsze po takim sukcesie, ale ja cały czas czuje się tak samo. Mam tę samą rodzinę, przyjaciół. Miałem w ostatnim czasie do czynienia z prasą częściej niż przez całe moje życie i jestem już tym bardzo zmęczony. Mam nadzieję, że ostatecznie zmieni się jak najmniej - powiedział niedługo po odpadnięciu z Wimbledonu.

- Fantastycznie było po tym wszystkim wrócić do domu, do moich rodziców i brata. Fakt, że już obsługa na lotnisku w Australii była dla mnie bardzo miła, a po lądowaniu czekało na mnie tylu ludzi - dodał.

Wszystko wskazuje na to, że teraz jego karierą zajmą się trenerzy prowadzący australijską drużynę w Pucharze Davisa - Josh Eagle i Todd Larkham. Sam zawodnik nie odniósł się oficjalnie do tych doniesień.

Najlepsze dopiero przed nami?

- Może to zabrzmieć trochę dziwnie, ale gdy eliminowałem Rafe w czterech setach, moim zdaniem nie grałem swojego najlepszego tenisa - podkreślił po powrocie do Australii. Kyrgios ostatecznie odpadł z Wimbledonu po tym, jak w ćwierćfinale musiał zagrać z Milosem Raoniciem.

Objawienie Kyrgiosa przypomina nieco kapitalny turniej Jerzego Janowicza, który w 2012 roku dotarł do finału turnieju w Paryżu. Dziś, podobnie nikomu nieznany, Kyrgios, powtarza tę historie i przedstawia się światu, osiągając znakomity wynik na ważnym turnieju. Pytanie, czy będzie potrafił ustabilizować formę i w kolejnych turniejach pokazać, że awans do ćwierćfinału Wimbledonu nie był przypadkiem.

Australijczyk miał od razu po Wimbledonie startować w turnieju w Newport, ale zdecydował się z niego wycofać. Podkreślił, że już podczas ćwierćfinału z Raoniciem nie czuł się najlepiej - Odczuwałem ból w różnych częściach ciała i nie mogłem się odpowiednio poruszać - powiedział po meczu. Kyrgios zobaczymy jednak z całą pewnością w US Open. Dzięki dobremu występowi na Wimbledonie awansował na 65. miejsce w rankingu ATP i nie będzie musiał przedzierać się przez eliminacje.

Więcej o:
Komentarze (2)
Tenis. Kyrgios zaszokował świat na Wimbledonie i... rozstał się z trenerem
Zaloguj się
  • kania.u

    Oceniono 7 razy 7

    Cały artykuł składający się z niejasności, bo jest po prostu kiepsko przetłumaczony i źle napisany. Redaktor pilnie potrzebny!!!

  • kania.u

    Oceniono 3 razy 1

    "- Przede wszystkim chciałbym spędzać więcej czasu w rodzinnym domu, zwłaszcza gdy nie rywalizuje na turniejach."
    Zupełnie niejasne zdanie. Czy to literówka?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX