Ojciec Novaka Djokovicia: Nadal był jego przyjacielem, póki z nim wygrywał

W wywiadzie dla belgradzkiego tabloidu ?Kurir? ojciec Novaka Djokovicia, Srdan, opowiada o młodości najlepszego aktualnie tenisisty na świecie, ale też krytykuje jego rywali z kortu - Rafaela Nadala i Rogera Federera


Srdan Djoković był narciarzem, mistrzem Jugosławii w narciarstwie alpejskim. Ale swoją karierę 26-letni syn prowadzi bez jego pomocy.

o Federerze i Nadalu

- Gdy Rafael Nadal wygrywał, byli bliskimi przyjaciółmi. Wszystko skończyło się, gdy wygrywać zaczął Novak. To niesportowe, ale to po prostu cecha, którą Novak ma, a Rafa jej nie ma. Roger Federer? Jest być może wciąż najlepszym tenisistą w historii, ale gdyby oceniać go jako człowieka, jest wręcz przeciwnie. Zdaje sobie sprawę, że mój syn jest jego następcą, i w każdy sposób próbuje go zdyskredytować. Sukces Novaka jest niezwykły i jest czymś, z czym niektórzy nie potrafią się pogodzić.

o poświęceniu dla kariery syna

- To była trudna decyzja dla mnie i mojej żony, bo poświęcaliśmy życie, nie mając pewności, jaki będzie efekt. Ale wierzyliśmy w niego, jak wszyscy rodzice. Problem w tym, że rodzice w sporcie często nie mają pojęcia o tym, jak to wszystko funkcjonuje, nie słuchają ekspertów i kończy się to fatalnie. Ja zdawałem sobie z tego sprawę i działałem zupełnie odwrotnie. Tym bardziej że Jelena Gencić [była tenisistka, a potem trenerka - red.] powiedziała mi kiedyś, że największe tenisowe talenty, jakie widziała w życiu, to Monica Seles i Novak, który miał wtedy osiem lat. Gdy miał dziesięć lat, spytałem go, kim chciałby być w przyszłości. Odparł, że numerem jeden światowego tenisa. To pełne poświęcenie dla sportu zostało mu do dziś.

o pieniądzach

- Nie było łatwo. Pukaliśmy do różnych drzwi, ale w Serbii były sankcje, bombardowania... Zarabiałem dobrze, ale koszty kariery były wyższe. Bywało, że pożyczałem pieniądze na 15 procent. Sprzedaliśmy rodzinne kosztowności za półdarmo. Przedstawiciele sportu, kultury czy nauki w Serbii potrafią świetnie zareklamować kraj, tylko administracja i politycy, którzy decydują o pieniądzach, tego nie dostrzegają. Właściwie spotkałem tylko dwie osoby, które mi naprawdę finansowo pomogły. Przyjaciel mojego brata pożyczył mi 5 tys. marek, mówiąc, żebym oddał, jak będę miał. Z kolei przyjaciel mojego przyjaciela dał mi w restauracji 20 tys. marek. "Srdan, wiem, że nie jest ci łatwo i że Novak to fenomenalny sportowiec. Jeśli odniesie sukces... a nawet jeśli go nie odniesie, potraktuj to jako inwestycję w jego przyszłość".

o tym, z czego jest dumny

- Novak, gdy był mały, absolutnie nie lubił przegrywać. Źle przyjmował porażki. Zawsze mu wtedy mówiłem, że powinien pogratulować rywalowi słowami: "Brawo, mistrzu, następnym razem zrobię to samo, co ty, i z tobą wygram". W treningu porażki są dużo ważniejsze niż zwycięstwa, bo zmuszają cię do zastanowienia się, jakich błędów nie powtarzać w przyszłości. On to zrozumiał. Jest pewnie jedynym sportowcem na świecie, który równie dobrze znosi zwycięstwa, jak i porażki.

Agnieszka Radwańska ? była zbyt pasywna