Tenis. Głuchoniemy 14-latek najmłodszym tenisistą w rankingu ATP

Przed tygodniem 14-letni Duck Hee Lee został najmłodszym tenisistą sklasyfikowanym na rankingowej liście ATP. Lee, który wygrał kilkanaście turniejów w międzynarodowych rozgrywkach juniorskich, jest w elicie jedynym zawodnikiem głuchoniemym.
Sterylne warunki wokół kortu i milczenie widowni podczas wymian od wielu lat stanowią o odmiennej atmosferze od tej, jaką możemy zaobserwować choćby na trybunach boisk piłkarskich czy pod skoczniami narciarskimi. Dzięki zalecanej ciszy, rywalizujący zawodnicy mogą słyszeć każdy dźwięk, jaki wydadzą rakieta i piłka po uderzeniu przeciwnika. Pomaga to w odgadnięciu rotacji, siły uderzenia, czy kozła, jaki zrobi piłka po kontakcie z nawierzchnią.

Duck Hee Lee, który nie słyszy od urodzenia, na podobne analizy nie może sobie pozwolić. - Nie przejmuję się moją dolegliwością - instruował dziennikarzy Lee podczas tegorocznego juniorskiego turnieju Australian Open. W przekazie pomagał trener Kyung Hoon Park, który czytał z ruchu warg tenisisty i tłumacz, który koreańskie słowa szkoleniowca przekazywał w dostępny sposób anglojęzycznym słuchaczom.

W swoim pierwszym wielkoszlemowym występie w Melbourne Lee odpadł w drugiej rundzie, jednak ten sezon jest dla niego wyśmienity. Wygrał czternaście z siedemnastu spotkań juniorskich, a w jednym z japońskich Futuresów przeszedł kwalifikacje i wygrał jeden mecz w imprezie głównej. Pokonując starszego o osiemnaście lat reprezentanta gospodarzy, Lee zdobył pierwszy i jak dotąd jedyny punkt, który pozwala mu widnieć na 1572. pozycji rankingu ATP.

- Najtrudniejsza jest dla mnie komunikacja z sędziami. Nie słyszę komend, także tych dotyczących piłek autowych, więc czasami... kontynuuję wymianę - tłumaczy Lee. Problemy dotyczą także próśb arbitra o wstrzymanie się z rozpoczęciem kolejnej wymiany. W takich sytuacjach Koreańczyk potrzebuje od sędziego gestów, które jest w stanie dostrzec przed rozpoczęciem ruchu serwisowego.

Głuchoniemota ma na korcie także pewne zalety. - Jest mi łatwo o koncentrację, bo nic nie słyszę. Gra mi się więc wygodniej - zauważa zawodnik.

"Zwycięska historia #DuckHeeLee uczy nas, że powinniśmy walczyć! Najmłodszy zawodnik w #ATP" - napisał na swoim Twitterze Rafael Nadal kilkanaście godzin po tym, jak 14-latek wygrał mecz z Masatoshim Miyazakim. Hiszpan poznał młodziana podczas towarzyskiej gierki w Korei przed sześcioma laty - rok po tym, jak Lee po raz pierwszy, na prośbę ojca, wziął do ręki rakietę. Najważniejszym dokumentem w telefonie Koreańczyka jest pamiątkowe zdjęcie z Nadalem i Rogerem Federerem, zrobione podczas tamtego wydarzenia. - Grałem wtedy z Rogerem, ale wczoraj minął mnie w holu i nie rozpoznał. Byłem bardzo zawiedziony. Bardzo chciałem zrobić sobie z nim zdjęcie. Może w przyszłości... - żalił się dziennikarzom w Melbourne.

Więcej na blogu Marka Furjana - Vamos