Najpierw przemówiła rakieta Janowicza. Później mówił Janowicz

3 : 1
Informacje
Puchar Davisa - II runda: Polska - RPA
Niedziela 07.04.2013 godzina 12:00
Wyniki szczegółowe
1 S
2 S
3 S
4 S
Wynik
J.Janowicz
4
6
6
6
3
R. Roelofse
6
3
1
1
1
- Nie jest dla mnie najważniejsze, że wygrywam z jakimś Andym Murrayem. Najważniejsze, że razem z Polską zagram o awans do grupy światowej [Pucharu Davisa]. Tak daleko jeszcze nigdy nie byliśmy. Mam nadzieję, że będziecie nas wspierać do końca - prosił Jerzy Janowicz po pojedynku, w którym dał Polsce zwycięstwo z RPA.
Po pierwszym secie w powietrzu wisiały niepokój i sensacja. Rezerwowy tenisista z RPA pokonał polskiego asa. Ruchy i gesty Janowicza podpowiadały, że może być kłopot. Ale Polak w porę odnalazł w sobie zapas mocy. Odzyskał celność i pewność uderzeń. W kolejnych setach rozniósł rywala w pył. Skończył mecz asem z drugiego serwisu! Polska wygrał w Zielonej Górze z RPA 3:1.

Ta wygrana daje polskiemu tenisowi przepustkę do lepszego świata. Janowicz i spółka zagrają teraz baraż o awans do grupy światowej. Ciężko się na to napracowali. Mecz w Zielonej Górze nie układał się łatwo i lekko. także dlatego, że najlepszych polskich singlistów trapiły choroby i kontuzje.

Gdy w niedzielne popołudnie Janowicz rozprawił się z Ruanem Roelofse i dał Polsce zwycięstwo, ucieszył się niesamowicie. Rzucił rakietę, chwycił mikrofon. Przez chwil kilka niczym drapieżnik wokół zdobyczy krążył po korcie w hali CRS. Łapał oddech. Wreszcie przemówił. Głos mu się łamał. Tłumił łzy. I nie były to takie zwykłe pomeczowe formułki:

- Ja tego meczu nie zagrałem - wyznał. - To biało-czerwona energia! Rano czułem się fatalnie, o wiele gorzej niż pierwszego dnia. Ale dzięki takiej publiczności, dzięki takim spotkaniom, dzięki tym flagom, dzięki takiej drużynie, w której trzymamy się razem, a wszyscy są najlepsi w swoim fachu, mamy ten sukces. To jest dla mnie najważniejsze. Nie to, że wygrywam z jakimś Andym Murrayem... Tylko to, że z Polską możemy awansować do grupy światowej Pucharu Davisa. Tak daleko jeszcze nigdy nie byliśmy. Mam nadzieję, że będziecie nas wspierać do końca - poprosił. Ludzie bili brawo na stojąco i też padła prośba: - Kolejny mecz w Zielonej Górze!

Na tym skończyły się trwające trzy dni zmagania tenisistów z Polski i RPA. Zaplanowana gra Łukasza Kubota z Jeanem Andersenem została odwołana. I tak nie decydowałaby już o niczym, a Polak uniknął konieczności występu z niewyleczoną kontuzją.

POLSKA - RPA 3:1

Jerzy Janowicz - Jean Andersen 6:4, 6:3, 6:3

Łukasz Kubot - Rik de Voest 3:6, 7:6(3), 5:7, 4:6

Mariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski - Jean Andersen i Rik de Voest 7:5, 7:6(2), 7:5

Jerzy Janowicz - Ruan Roelofse 4:6, 6:3, 6:1, 6:1

Boniek też zadowolony. Ale...

Na Twitterze radość wyraził też prezes PZPN Zbigniew Boniek, któremu nie do końca podoba się jednak postawa Janowicza. Boniek poczuł chyba, że słowa o "jakimś Andy'm Murrayu" są odrobinę niestosowne. Też tak sądzicie czy Boniek jest może nieco przewrażliwiony? Komentujcie pod tekstem.