Soderling robi sobie dłuższą przerwę od tenisa

Były numer 4 światowego rankingu Robin Soderling zamierza przedłużyć swój rozbrat z tenisem. Przez mononukleozę nie grał od dziesięciu miesięcy. - Czasem żałuję, że nie gram w kręgle. Mógłbym chorować w spokoju - powiedział.
U Soderlinga, który dwukrotnie przegrał w finale French Open, po zwycięstwie w turnieju Bastad w lipcu 2011 r. zdiagnozowano mononukleozę zakaźną. Od tego czasu nie grał w tenisa.

Mimo problemów z tarczycą i nadnerczem, zawodnik nie zamierza jeszcze kończyć kariery.

- Oczywiście, że od czasu do czasu o tym myślę, ale mam 28 lat i przede mną jest jeszcze spory kawałek - powiedział Szwed na poniedziałkowej konferencji prasowej w Sztokholmie.

Soderling, który spadł na 56. miejsce w rankingu, wykluczył możliwość wzięcia udziału w Wimbledonie czy na Igrzyskach Olimpijskich w Londynie, ale nie zaprzecza, że jeszcze w tym sezonie pojawi się na korcie.

- Jeszcze nie oddałem tego roku. Może jeszcze zagram, chociaż na przyzwoitym poziomie.

Od momentu debiutu w 2001 r. Soderling wygrał dziesięć turniejów z cyklu ATP. W 2010 i 2011 r. był na czwartej pozycji w rankingu, ale nie zawsze był zadowolony z zainteresowania mediów.

- Czasem żałuję, że nie gram w kręgle czy coś takiego, żebym mógł chorować sobie w spokoju - powiedział.

Radwańskiej rozgrzewka przed Rolandem Garrosem ?