WTA w Dausze. Woźniacka sensacyjnie odpadła w II rundzie

- Chce stąd wyjść. Jeśli przegrywasz w taki sposób, nie masz ochoty dłużej tu siedzieć - mówiła na konferencji prasowej Karolina Woźniacka, która w II rundzie niespodziewanie przegrała z Lucie Safarovą 6:4, 4:6, 6:7.
Dla Woźniackiej był to pierwszy mecz odkąd straciła prowadzenie w rankingu WTA. Rozstawiona z numerem drugim Dunka polskiego pochodzenia jest w światowym rankingu dopiero czwarta po tym, jak odpadła w ćwierćfinale Australian Open.

Woźniacka w drugim secie po serii niewymuszonych błędów pozwoliła Czeszce na wyrównanie 3:3 w drugim secie, potem Safarova wygrała dwa kolejne gemy i doprowadziła do remisu w meczu. W decydującym, trzecim secie Safarova obroniła aż trzy piłki meczowe, doprowadziła do tie-breaka, w którym zwyciężyła do trzech.

- Chce stąd wyjść. Jeśli przegrywasz w taki sposób, nie masz ochoty dłużej tu siedzieć - mówiła załamana Woźniacka na pomeczowej konferencji prasowej. - Jestem niesamowicie rozczarowana - dodała Dunka.

- Dopóki nie wygrasz ostatniego punktu, nic nie jest przesądzone. Walczyłam o każdą piłkę, czułam się niesamowicie - mówiła Safarova, która wygrała dwa z trzech dotychczasowych pojedynków z Woźniacką. W kolejnej rundzie zmierzy się z Rosjanką Swietłaną Kuzniecową, która wyeliminowała Marię Kirilenko.