Tenis. Debliści Fyrstenberg i Matkowski na Masters w Polsacie

?Straszna wiadomość dla fanów tenisa!? - alarmowali od kilku dni na Facebooku Mariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski. Żadna polska stacja telewizyjna nie kwapiła się, by kupić prawa do ich meczów w Londynie. W środę zrobił to w końcu Polsat.
- Szkoda, że fani tenisa w Polsce nie zobaczą naszych meczów - mówił jeszcze w środę po południu "Gazecie" Fyrstenberg, który dziś z Matkowskim leci do Londynu. Od niedzieli zagrają w kończącym sezon turnieju Masters z pulą nagród 2,2 mln funtów w gronie ośmiu najlepszych par sezonu. Do elitarnej imprezy awansowali po raz piąty.

Długo żadna stacja nie kwapiła się jednak z wykupieniem praw do relacji Masters z debla. Polsat Sport Extra miał jedynie w planach pokazanie singla. - Chcieliśmy mieć też mecze Mariusza i Marcina, bo występy polskich sportowców traktujemy jako misję, ale brytyjska spółka TWI postawiła zaporową cenę dla pakietu deblowego - wyjaśniał Marian Kmita, szef sportu w Polsacie. Negocjacje nie były łatwe, bo zeszłoroczne wyniki oglądalności nie zachwycały - spotkania Polaków oglądało średnio 40 tys. widzów, co jest wynikiem słabym (piłkarzy ogląda po 4,5 mln, siatkarzy - 1,5 mln, Radwańską - 200 tys.). Kiedy Polsat odrzucił wstępną ofertę, pośrednik próbował dogadać się z innymi polskimi stacjami, m.in. z Canal+, bezskutecznie. W środę wieczorem TWI uzgodniła warunki z Polsatem, prawdopodobnie schodząc z ceny. "Super!" - napisał "Gazecie" w SMS-ie Fyrstenberg, który od nas dowiedział się o porozumieniu. W czwartek stacja zdecyduje, czy spotkania z udziałem Polaków pokaże w Polsacie Sport, czy Polsacie Sport Extra.

Fyrstenberg i Matkowski zagrają w grupie B z M. Llodrą i N. Zimonjiciem (Francja, Serbia, 2), D. Nestorem i M. Mirnyjem (Kanada, Białoruś, 3) oraz R. Bopanną i A. Qureshim (Indie, Pakistan, 5). - Gdybym miał wybierać, to żadnej z tych par bym nie wskazał, ale rok temu też tak mówiłem i wygraliśmy w grupie wszystko - śmiał się Fyrstenberg. - Nie licząc finału US Open, trzeba przyznać, że sezon był przeciętny, ale naszym atutem jest to, że najlepiej wypadamy w meczach z najmocniejszymi. Dlatego na Masters będziemy groźni - dodał Mariusz.

Fyrstenberg i Matkowski ? poznali rywali w Londynie