Sport.pl

Peako Szczecin Open. Dzień rosyjski przed dniem polskim

Jewgienij Donskoj i Andriej Gołubiew awansowali w poniedziałek do drugiej rundy challenegra Pekao Szczecin Open. Pierwszy dzień turnieju głownego był tylko przedsmakiem emocji. Zaplanowano ledwie cztery mecze singlowe. Nie pokazał się żaden z Polaków.
We wtorek za to nasi zawodnicy przez cały dzień będą okupowali kort centralny. Zaczyna Piotr Gadomski z Holendrem Thomasem Schoorelem. - To solidny gracz. Losowania nie miałem złego, ale mogło być lepiej - przyznał Polak.

Po Gadomskim na kort wzywani będą kolejno: Arkadiusz Kocyła, Marcin Gawron, Andrzej Kapaś i na koniec Michał Przysiężny.

Dziś pierwszym zwycięzcą meczu w turnieju głównym został Donskoj, który bez większych problemów odprawił do domu Portugalczyka Joao Sousę. Co ciekawe w turnieju gra jeszcze Joao Souza, ale ten reprezentuje Brazylię.

Rosjanin nieco żałował swego zwycięstwa: - Jesteśmy przyjaciółmi z Joao. Razem gramy debla. Spotkaliśmy się kiedyś w Hiszpanii, gdzie na co dzień trenuję. Niedawno okazało się, że razem wybieramy się do Szczecina. Dlatego losowanie trochę mnie zasmuciło - mówił pierwszy zwycięzca meczu 19. Edycji szczecińskiego challengera.

Pierwszym z zawodników rozstawionych, który zaprezentował się szczecińskiej publiczności był inny Rosjanin, od trzech lat reprezentujący barwy Kazachstanu Andriej Gołubiew. Jego awans już nie był taki pewny. Pokonał w trzech setach Francuza Oliviera Patience'a, który w tym roku musiał przedzierać się przez eliminacje, choć rok temu dotarł do ćwierćfinału.



Tenis » to sport dla dżentelmenów i dam? Niekoniecznie


Więcej o: