US Open. Fyrstenberg i Matkowski: Możemy to wygrać!

- Uczucie jest niesamowite. Z każdym meczem gramy lepiej i lepiej. Czujemy, że możemy wygrać ten turniej - mówi Mariusz Fyrstenberg, który razem z Marcinem Matkowskim po raz pierwszy w karierze awansował do finału wielkoszlemowego US Open
"Frytka" i "Matka" zagrają w wieczornym finale debla dzięki wygranej w półfinale nad pakistańsko-hinduską parą Aisam-Ul-Haq Qureshi/Rohan Bopanna 6:2, 7:6. "Naszą podróż po US Open 2011 zatrzymał polski pociąg" - napisał po spotkaniu na swoim twitterze Bopanna.

Ten awans jest największym osiągnięciem obu polskich zawodników w karierze i jednym z największych w historii polskiego tenisa. Na wielkoszlemowy finał z udziałem polskich tenisistów czekaliśmy aż 33 lata. Ostatnio taki sukces odniósł w 1978 r. Wojciech Fibak, który wespół Australijczykiem Kimem Warwickiem wystąpił w deblowym finale Australian Open.

- Jesteśmy bardzo zadowoleni. Zagraliśmy świetny mecz od samego początku. Szybko uzyskaliśmy przewagę w pierwszym secie a w drugim czuliśmy że jesteśmy lepsi, ale nie byliśmy w stanie przełamać rywali. W końcu pokonaliśmy ten fantastyczny duet po tie-breaku. Cieszymy się, ale jednocześnie skupiamy już na sobotniej potyczce - cytuje Matkowskiego oficjalna strona ATP World Tour, która artykuł o Polakach okrasiła pomysłowym tytułem "Pole Position".

W wieczornym finale rywalami rozstawionej z numerem szóstym polskiej pary będą Austriak Jürgen Melzer i Niemiec Philipp Petzschner (nr 9) - Z każdym meczem gramy lepiej i lepiej i mam nadzieję, że w sobotę będzie tak samo. Jeśli będziemy dobrze serwować i spokojnie czekać na nasze szanse do przełamania przeciwników to sięgniemy po tytuł. W każdym razie liczymy, że tak to będzie wyglądać - zapowiada Fyrstenberg.