KIA Amateur Australian Open 2012. Kolejne pary bliżej Australii!

Eliminacje do KIA Amateur Australian Open 2012 osiągnęły półmetek - znamy już 16 z 32 par, które w ostatni weekend września staną w Warszawie do walki o cztery bilety do Melbourne. Cztery, bowiem zwycięzcy mogą zabrać po jednej osobie towarzyszącej.
Australia wydaje nam się końcem świata, dlatego tak wielu z nas marzy, aby pojechać tam choć raz w życiu. Jedni myślą o tym od kiedy zobaczyli globus, innych to marzenie dopada znacznie później i przez przypadek. Aleksandra Rożek, która mieszka niedaleko Poznania, wyjechała na studia do Liverpoolu. W zeszłym roku przyjechała do domu na wakacje i dowiedziała się od koleżanki o jakimś turnieju. No to z ciekawości pożyczyła rakietę i zagrała. Wtedy bez sukcesu.

Tegoroczne wakacje Aleksandra Rożek zaplanowała bardzo starannie, a potem po prostu veni, vidi i prawie vici, choć i to nie od razu. Nie od razu, ponieważ pierwszy start we Wrocławiu (w ubiegłym tygodniu) - w parze z Krzysztofem Wierszyłłowskim - zakończył się porażką w ćwierćfinale po dramatycznym super tiebreaku. Pewnie wszyscy wiedzą, ale na wszelki wypadek przypomnijmy, że do warszawskiego turnieju Masters awansują tylko półfinaliści ośmiu eliminacji, więc studentka z Liverpoolu nie dostała zaliczenia.

"Prawie" vici, ponieważ sesja poprawkowa była udana, acz nie zwycięska. W Poznaniu Rożek i Wierszyłłowski znów stoczyli zacięty mecz ćwierćfinałowy, ale tym razem przeciągnęli super tiebreaka na swoją stronę - 16-14! Nazajutrz pani Ola w świetnym nastroju odleciała na Wyspy, gdzie nie tylko się uczy, ale też pracuje. Będzie więc musiała wziąć jeszcze kilka dni urlopu we wrześniu i uprzedzić szefa, że być może także na przełomie stycznia i lutego.

Turniej wygrali Marta Nowak i Marek Józefczyk, którzy na "dzień dobry w Poznaniu" i na "do zobaczenia w Warszawie" pokonali Annę Godlewską i Adriana Wieczorka. W rywalizacji grupowej było 7:6, 6:3, a w finale 6:4, 6:3.

Grające małżeństwa to na naszych kortach prawie norma. Do rywalizacji w Rzeszowie stanęli pastwo Karwańscy, Licakowie, Misiołkowie, Muriasowie, Sitkowie i Zarzeccy. To 40 procent wszystkich par! Licaków było jednak najwięcej, bo pani Aniela i pan Marek wciągnęli do tenisa jeszcze córkę Aleksandrę. I rodzice, i pociecha (w duecie z Piotrem Magdoniem) zajęli w grupie trzecie miejsca i nie awansowali do ćwierćfinałów, ale nie to przecież było najważniejsze.

Trzeba bowiem wtrącić, że w Rzeszowie panowała wyjątkowo sympatyczna atmosfera tak na kortach, jak i na trybunach. Kto nie mógł albo nie czuł się na siłach, żeby grać o Australię, ten dopingował. Kibicowało się całkiem przyjemnie, bo poziom był naprawdę wyrównany, a faworyci musieli zasłużyć na zwycięstwa.

Wśród tych, którzy zagrają we wrześniowym Mastersie, jest olimpijczyk. No nie, nie z kortów. To Mateusz Ligocki, snowboardzista. Lekcje tenisa - to nie jest zbieg okoliczności - pobiera u Urszuli Radwańskiej. Jest bardzo pojętnym uczniem, ponieważ w Rzeszowie w parze z Zofią Sobolewską dotarł aż do finału, w którym po mistrzowskim tiebreaku lepsi okazali się Hanna Listek i Konrad Kolbusz. Zwyciężczynię trenuje Beniamin Budziak, finalista mistrzostw Polski zawodowców i mistrz świata: według naszej terminologii amatorów, a ITF - seniorów.

Wyniki:

Poznań:

Półfinały: Marta Nowak, Marek Józefczyk - Anna Wawrzyniak-Bielęda, Karol Ossowski 6:1, 7:6(8); Anna Godlewska, Adrian Wieczorek - Aleksandra Rożek, Krzysztof Wierszyłłowski 6:1, 2:6, 10-4.

Finał: Nowak, Józefczyk - Godlewska, Wieczorek 6:4, 6:3.

Rzeszów:

Półfinały: Zofia Sobolewska, Mateusz Ligocki - Joanna Zarzecka-Olszówka, Piotr Zarzecki 6:2, 6:0; Hanna Listek, Konrad Kolbusz - Elżbieta Kościelna, Witold Fryc 6:3, 6:4.

Finał: Listek, Kolbusz - Sobolewska, Ligocki 4:6, 6:2, 10-5.

Najbliższe turnieje kwalifikacyjne odbędą się w Łodzi i Olsztynie (03-04.09).

Wyniki i regulamin na stronie - ATP.org.pl ?