Puchar Davisa. Polska przegrywa z Argentyną już 0:2

0 : 3
Informacje
Puchar Davisa - Mecz Polska - Argentyna
Piątek 04.03.2016 godzina 17:15
Wyniki szczegółowe
1 S
2 S
3 S
Wynik
H.Hurkacz
2
6
2
0
L.Mayer
6
7
6
3
19-letni Hubert Hurkacz (ATP 602) nie urwał seta Leonardo Mayerowi, ale i tak rozgrzał Ergo Arenę. 19-letni Polak przegrał z 41. w rankingu ATP Argentyńczykiem 2:6, 6:7 (3-7), 2:6.
Hurkacz to zupełny debiutant. Pierwszy raz grał w Pucharze Davisa, pierwszy raz rozgrywał mecz toczący się do trzech wygranych setów, pierwszy raz jego rywalem był gracz z pierwszej pięćdziesiątki na świecie.

- To najlepsza drużyna, którą mogliśmy wystawić. A Hubert będzie zaskoczeniem także dla przeciwników - mówił kapitan Polaków Radosław Szymanik ogłaszając skłąd. Mało kto mu wierzył, ale Hurkacz pokazał, że w ciągu kilku lat może się stać bardzo dobrym tenisistą.

- To dla mnie wielkie wyróżnienie i zaszczyt. Mam nadzieję, że pokażę swój najlepszy tenis - mówił Hurkacz przed spotkaniem i faktycznie pokazał się z dobrej strony. Na początku grał nerwowo, ale zaczął nawiązywać walkę z Mayerem. Świetnie serwował, zagrał 15 asów (jeden więcej od rywala) a jego najszybszym zagraniu piłka leciała z prędkością 242 km na godzinę.

Po przegraniu pierwszego seta 2:6, w drugim nie dał się przełamać i Mayer wygrał dopiero po tie-breaku. Ostatnia partia to znów więcej błędów i porażka 2:6.

- Dałem z siebie wszystko, tym razem nie wyszło. Starałem się walczyć do końca - mówił Hurkacz zaraz po zejściu z kortu. - Serwowałem dobrze, mogłem wygrać parę gemów więcej. Zrobiłem za dużo błędów, w kolejnym meczu powinienem popełniać ich mniej - dodał.

- Czy coś chciałbym robić na korcie jak Mayer? Nie chcę kopiować od innych. Wierzę, że jak wszystko pójdzie dobrze, to będę lepszym tenisistą niż on - zapowiedział Hurkacz na zakończenie rozmowy przed kamerami TVP.

Ofensywny tenis Hurkacza, z szybkim serwisem i atakami przy siatce bardzo spodobał się widzom w Ergo Arenie. "Dawaj Hubert, dawaj" - krzyczeli widzowie. Najgłośniejsi byli ci z trybuny znajdującej się za ławkami zawodników. Miejsca na niej nie były sprzedawane, tylko rozdawane kibicom w konkursie. Wybrani fani mieli opłacone bilety i zakwaterowanie, ale zadanie było jasne: żywiołowy doping i ten doping faktycznie był.

Po dwóch piątkowych meczach Argentyna prowadzi 2:0, bo wcześniej Guido Pella pokonał Michała Przysiężnego. W sobotę odbędzie się debel w którym zmierzą się Łukasz Kubot z Marcinem Matkowskim i Carlos Berlocq z Renzo Olivio. W niedzielę dwa mecze singlowe: Przysiężny zagra z Mayerem, a Hurkacz z Pellą. Spotkanie wygra reprezentacja, która jako pierwsza zdobędzie trzy punkty.

Miliarderzy w sporcie. Założymy się, że się zdziwisz?