Wimbledon. Megasensacja! Djoković odpadł!

Rozstawiony z numerem jeden Novak Djoković niespodziewanie przegrał z Samem Querreyem 6:7, 1:6, 6:3, 6:7 i odpadł z Wimbledonu. To największa tenisowa sensacja tego roku.
Mecz rozpoczął się w piątek, ale przy stanie 2:0 dla Amerykanina (Numer 42. w rankingu ATP) został przerwany z powodu opadów deszczu. Djoković po wznowieniu rywalizacji wygrał trzeciego seta. Jednak w czwartym niespodziewanie lepszy okazał się Querrey, choć nic na to nie wskazywało. Djoković przełamał Amerykanina, ale ten chwilę później odwdzięczył się tym samym i wyrzucił faworyta z turnieju. - Djoković podszedł do sprawy poważnie. Gdy szedłem rano do biura prasowego rozgrzewał się na korcie numer 14. Skupiony, poważny. Gdy mecz w końcu wznowiono, wygrał seta. Wydawało się, że odzyskał panowanie na korcie. Problemy wróciły w czwartym secie. Djoković miał spore trudności nie tylko przy serwisie rywala, ale też we własnych gemach - tłumaczy nasz korespondent z Londynu, Tadeusz Kądziela.

Oznacza to, że w półfinale nie dojdzie do wyczekiwanego przez fanów tenisa wielkiego rewanżu za zeszłoroczny finał między Djokoviciem a Rogerem Federerem.

- Serba, znanego z poczucia humoru, mocno dotknęła porażka. Na konferencję prasową przyszedł prosto z kortu i był wyraźnie poirytowany. Odpowiadał krótko, na niektóre pytania nie udzielił odpowiedzi, w tym na to o stan swojego zdrowia. Pogratulował rywalowi i zapowiedział, że musi odpocząć od tenisa - mówi Kądziela.

Tenisowy świat przeżył szok.



- Sam Querrey jest jak Walia, Islandia i Leicester City. Czekam na odwrócenie biegunów magnetycznych i wyjście ziemi z układu słonecznego - napisał na Twitterze Ray Ratto, amerykański dziennikarz serwisu "CSN".

Djokovic poprzednio zakończył udział w imprezie wielkoszlemowej na trzeciej rundzie w 2009 roku, gdy pożegnał się na tym etapie z rywalizacją we French Open. Z Wimbledonu w ostatnich siedmiu latach nie odpadł wcześniej niż w ćwierćfinale. W 2008 roku wyeliminowano go w drugiej rundzie.

W drugiej fazie tegorocznej edycji pokonał Francuza Adriana Mannarino 6:4, 6:3, 7:6 (7-5). Wygrał tym samym 30. z rzędu mecz w turniejach wielkoszlemowych w singlu, ustanawiając rekord liczonej od 1968 roku Open Ery.

Djokovic w rozgrywanym na kortach trawiastych Wimbledonie triumfował trzykrotnie - w latach 2011 i 2014-15. Ostatnio Serb miał świetną passę - odniósł sukcesy w czterech kolejnych turniejach wielkoszlemowych. Piątego w Londynie nie będzie.

Po odpadnięciu Djokovicia faworytami do wygrania turnieju będą Andy Murray (wygrał tu w 2013 roku) oraz... Roger Federer, siedmiokrotny triumfator turnieju. Jego ósma wygrana, po czterech latach przerwy, byłaby jeszcze większą historią niż porażka Djokovicia.



Ana Ivanović i Eugenie Bouchard i inne tenisistki w wieczorowych kreacjach [ZDJĘCIA]