Wimbledon. Marcus Willis zagra miksta z Klaudią Jans-Ignacik?

Marcus Willis przegrał w środę w II rundzie Wimbledonu z Rogerem Federerem, ale może jeszcze wrócić na korty w tegorocznej edycji turnieju. Zgłosił się do miksta z Klaudią Jans-Ignacik. W rozmowie ze Sport.pl Polka opowiedziała, jak do tego doszło.
Na turniej miksta można się było zapisywać w czwartek do godziny 11. - Chciałam się zgłosić, ale nie mogłam znaleźć partnera z odpowiednio wysokim rankingiem - powiedziała Jans-Ignacik. - Wtedy zobaczyłam, że na liście chętnych do gry jest też Willis. W rankingu jest nisko, ale pomyślałam, że mogą nam przyznać dziką kartę. Z pomocą sędziego dostałam do niego numer telefonu i zadzwoniłam. Nigdy się jeszcze nie spotkaliśmy, rozmawialiśmy po raz pierwszy w życiu, ale powiedział, że chętnie ze mną zagra - dodała.

Niestety, organizatorzy nie przyznali Polce i Brytyjczykowi dzikiej karty. Nie ma ich w oficjalnej drabince, ale są drudzy na liście oczekujących. Zagrają, jeśli wycofają się co najmniej dwie pary. - Nie chcę się nastawiać za bardzo, ale myślę, że mamy spore szanse. Tym bardziej, że pogoda jest deszczowa i w którymś momencie plan gier będzie napięty, ktoś może zrezygnować - powiedziała mi grająca kapitan polskiej reprezentacji w Pucharze Federacji, a w przeszłości finalistka Rolanda Garrosa w grze mieszanej.

Jans-Ignacik przyjechała na Wimbledon by wystąpić w deblu w parze z Turczynką Cagla Buyukakcay. W I rundzie zagrają z Brytyjkami Naomi Broady i Heather Watson. - Bardzo się ucieszyłam, że nie zaplanowali naszego meczu na dziś. Dzięki temu wiem, że będę mogła zobaczyć mecz Polaków. Agnieszka Radwańska nie miała tyle szczęścia, pewnie jej trenerzy nie są z tego powodu zbyt szczęśliwi. Mam nadzieję, że zdąży na mecz, bo jesteśmy umówieni z niemal całą polską grupą w sportowym pubie. Mamy nawet przyszykowane koszulki reprezentacji - powiedziała Sport.pl Jans-Ignacik.





Ana Ivanović i Eugenie Bouchard i inne tenisistki w wieczorowych kreacjach [ZDJĘCIA]