Wimbledon 2015. Czekamy na emocje, a zanosi się na deszcz. Z kolei Serena Williams żartuje z dziennikarzy i podbija internet [WIDEO]

Nad tegorocznym Wimbledonem wiszą czarne chmury. Dosłownie. Ze względu na kropiący deszcz korty zostały zasłonięte, a kibice na całym świecie mają nadzieję, że to tylko figle matki natury. Na psoty zebrało się również Serenie Williams, która podczas przerwanej alarmem pożarowym konferencji postanowiła zażartować sobie z zebranych dziennikarzy. Około godziny 15 ma rozpocząć się mecz II rundy pomiędzy Agnieszką Radwańską a Ajlą Tomljanović. Relacja na żywo w Sport.pl!




Tak się chroni kort przed deszczem! Skoro oficjalna prognoza pogody głosi, że nadciągające z Francji chmury niosą za sobą 70 procent szansy na deszcz, to trzeba zachować zimną krew i w porę ochronić trawę Wimbledonu.





Refleksem godnym organizatorów popisała się również Serena Williams, którą podczas konferencji prasowej zaskoczył alarm przeciwpożarowy. Amerykanka najpierw spokojnie wysłuchała komunikatu nadawanego z głośników, nakazującego ewakuację Wimbledonu, by potem wykorzystać sytuację i zasugerować koniec spotkania.