Sport.pl

Wimbledon. Janowicz: Z Robredo moja forma spaść nie może

Przeżywający trzecią młodość 32-letni Hiszpan Tommy Robredo, były gracz numer pięć na świecie, który przed rokiem wyrzucił Rogera Federera z US Open, a w Paryżu wygrał trzy pięciosetówki z rzędu, będzie w sobotę rywalem Jerzego Janowicza w boju o 1/8 finału Wimbledonu (ok 15:30 - na żywo na Sport.pl). - Widziałem, jak gra na trawie, moja forma nie może spaść nawet o 15 procent - mówił Janowicz po pokonaniu 7:5, 6:4, 6:7 (7-9), 4:6, 6:3 byłego mistrza Wimbledonu i US Open Lleytona Hewitta.
2 : 3
Informacje
Wimbledon - III runda singla mężczyzn
Sobota 28.06.2014 godzina 18:45
Wyniki szczegółowe
1 S
2 S
3 S
4 S
5 S
Wynik
J.Janowicz
2
4
7
6
3
2
T.Robredo
6
6
6
4
6
3
- To dla mnie bardzo cenne zwycięstwo. Lleyton Hewitt to niebezpieczny gracz, niezależnie od tego ile ma lat. Australijczyk jest groźny zwłaszcza na trawie. Musiałem być bardzo skoncentrowany. W trzecim secie zaryzykowałem przy drugim serwisie, zabrakło trochę szczęścia, ważne że potem udało się wyciągnąć zwycięstwo - opowiadał Janowicz w piątek wieczorem.

Janowicz mógł i powinien wygrać ten mecz w trzech setach. Przy stanie 6-4 w tie-breaku miał meczbole, ale mimo własnego serwisu do dyspozycji, nie umiał ich wykorzystać. Dał się rozpędzić Australijczykowi, dogonił go dopiero w piątym secie.

- Zaryzykowałem przy drugim serwisie, spudłowałem może o 4 cm, a potem on zagrał bekhend w linię. Zabrakło mi trochę szczęścia, ale ważne jest to, że potrafiłem wyciągnąć ten mecz w pięciu setach - powiedział Janowicz na konferencji prasowej.

Tak, jak można było się spodziewać, w starciu dwóch graczy niezwykle temperamentnych, oglądaliśmy mnóstwo groźnych min i zaciśniętych bojowo pięści. Co kilka gemów słuchaliśmy też z obu stron okrzyków "C'mon!". - Lleyton słynie z tego, że jest bardzo wybuchowy, wiedziałem, że muszę odpowiedzieć tym samym, że też muszę być agresywny na korcie i ciągle się pobudzać. Do tego jego team strasznie mnie drażnił, ciągle krzyczał jakieś denerwujące rzeczy, jak brałem ręcznik. W końcu mój trener się zdenerwował i robił dokładnie to samo. Ta sytuacja trochę była nie w porządku. Dodatkowo mnie nakręcali. W piątym secie zacząłem agresywniej returnować, wchodziłem bardziej w kort i to było kluczem do zwycięstwa - podkreślił Janowicz.

Australijski dziennikarz pytał go, czy powiedział coś o Hewittcie na okoliczność, gdyby ogłosił niebawem zakończenie kariery. - Są takie informacje? Nie wydaje mi się, żeby kończył. Spokojnie dwa lata może jeszcze grać - odparł Polak.

W pierwszej rundzie Janowicz pokonał 29-letniego Somdeva Devvarmana, teraz - 33-letniego Hewitta, kolejny rywal też młodzieniaszkiem nie jest - to 32-letni Tommy Robredo. Czy taki zestaw starszych graczy, to łatwiejsza ścieżka niż przed rokiem, gdy młodych przeciwników było więcej? - Nie, nie wydaje mi się - wzruszył ramionami Janowicz.

Robredo w 2006 r. był piątym zawodnikiem listy ATP, wygrał 12 turniejów, wystąpił w wielu wielkoszlemowych ćwierćfinałach, ale w Londynie na 12 prób nigdy nie przebrnął III rundy. - Też myślałem, że to typowy gracz na czerwoną mączkę, dopóki nie poszedłem zobaczyć jego meczu na trawie. Zagrał bardzo dobrze, Jurka czeka ciężki mecz - mówił Kim Tiilikainen, trener Janowicza.

Rozstawiony z nr. 23 Robredo to stara hiszpańska szkoła, oparta na regularności i kontrataku. Uderza stylowym jednoręcznym bekhendem, w poprzednich rundach w Londynie pokonał Francuza Adriana Mannarino (tego samego, którego rok temu Łukasz Kubot pokonał w IV rundzie) i Słowaka Lukasa Lacko. Po nieco słabszych latach 2011-12 Hiszpan przeżywa trzecią młodość - w poprzednim sezonie sięgnął ćwierćfinałów Rolanda Garrosa (wygrywając trzy pięciosetówki z rzędu) i US Open (pokonując m.in. Rogera Federera).

- Widziałem parę jego gemów na trawie, grał bardzo dobry tenis. Przed chwilą zakończyłem jednak mecz z Lleytonem, jeszcze nie zastanawiałem się nad tym meczem. Wiadomo, że moja forma nie może spaść nawet o 15 procent - powiedział Janowicz w piątek wieczorem.

Spotkanie z Robredo zaplanowano w sobotę jako trzeci mecz na korcie numer 12. Mecz może rozpocząć się ok. godz. 16.30 polskiego czasu. Wcześniej, o 12.30, Łukasz Kubot na korcie numer 2 zmierzy się z Kanadyjczykiem Milosem Raonicem.

Więcej o:
Komentarze (13)
Wimbledon. Janowicz: Z Robredo moja forma spaść nie może
Zaloguj się
  • ideefiks

    Oceniono 70 razy 66

    "Janowicz znów z weteranem. Wyrzucił Federera z US Open"

    wy sobie zdajecie sprawę tam w tej redakcji, że tak sformułowany tytuł oznacza, że to Janowicz wyrzucił Federera, czy to dla gimbazy aktualnie jest zbyt wysoki poziom abstrakcji?

  • poland2030inicjatywa

    Oceniono 9 razy 9

    Prawdopodobienstwo, ze dzis zagra jest male. Nad zachodnim Londynem przeszla burza, jakich malo ostatnimi laty. Padac ma tu do wieczora, a Janowicz ma grac jako ostatni na 12-tce (tylko Central Court jest zadaszony).
    --
    Inicjatywa World Cup POLAND 2030: www.poland2030.com

  • gre-gol

    0

    Dziś nie powinien być grany mecz. Za mokro, za ciemno

  • lina555

    Oceniono 2 razy 0

    Dziś to nad głową można sobie parasol rozłożyć.

  • nosnosowski

    0

    Oni nigdy chyba nie dokończą

  • amrik

    Oceniono 1 raz -1

    Nowa lokalna moda. Nie ma juz "wygral, pokonal" tylko wyrzucil z turnieju. Wymyslil to jakis niespelniony poeta/prozaik, karzelek z rozdetym ego.

  • Chlejus Pijus

    Oceniono 8 razy -2

    "Zabrakło trochę szczęścia" zawsze to samo tłumaczenie. Licząc na szczęście powinien grać w totolotka, a nie w tenisa.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX