Media po meczu Janowicz - Kubot: Za takie momenty kochamy sport

Jerzy Janowicz i Łukasz Kubot poruszyli publiczność i dziennikarzy na Wimbledonie. W półfinale z Andym Murrayem zagra 22-letni łodzianin, ale tak naprawdę zwycięzcami są obaj. "Ich wzruszający uścisk trwał całe 30 sekund i był tylko wstępem do niezwykłego spektaklu - po raz pierwszy w historii Wimbledonu, a może i w ogóle w tenisowym meczu zawodnicy wymienili się koszulkami" - napisał "Daily Mail".
Dla Brytyjczyków wydarzeniem dnia jest zwycięstwo Andy'ego Murraya z Fernandem Verdasco po pięciosetowej bitwie. Ale wspaniałego meczu polskich tenisistów nie dało się nie docenić. Janowicz wygrał 7:5, 6:4, 6:4, po raz kolejny imponując potężnym serwisem i zaskakującymi decyzjami. "Zaserwował 30 asów, by w polskiej bitwie pokonać Łukasza Kubota. Emanował siłą i nie okazał nawet jednego gestu zdenerwowania. Zademonstrował serię kapitalnych returnów i minięć przy siatce i został pierwszym Polakiem, który awansował do półfinału turnieju Wielkiego Szlema" - napisał "Guardian".

Siła Janowicza zrobiła na Brytyjczykach wrażenie. "Ostatecznie to serwis zrobił różnicę. Obaj zawodnicy mieli piłki na przełamanie, ale Janowicz zawsze znajdował na to odpowiedź - posyłał serwis nie do odebrania. Ktokolwiek spotka się z nim w półfinale, będzie musiał znaleźć na to jakiś sposób" - pisał "Daily Mail", kiedy jeszcze trwał pojedynek Murraya z Verdasco.

Ale mecz Polaków zostanie na długo zapamiętany nie tylko ze względu na świetne zagrania. Po ostatniej piłce Polacy wyściskali się ze łzami w oczach. "To, co nie mogło poróżnić tej pary, to wzajemny szacunek i podziw. Ich wzruszający uścisk trwał całe 30 sekund i był tylko wstępem do niezwykłego spektaklu - po raz pierwszy w historii Wimbledonu, a może i w ogóle w tenisowym meczu zawodnicy wymienili się koszulkami" - napisał "Daily Mail".

Wzruszony Janowicz jeszcze długo nie mógł dojść do siebie i z trudem odpowiadał na pytania dziennikarza. "Jego reakcja po wygranej jest wszystkim tym, za co kochamy sport" - napisał Timothy Burke z amerykańskiego serwisu Deadspin. "Czasem sport przypomina ci, dlaczego się nim interesujesz. Ten mecz był właśnie takim momentem. Zachowanie Janowicza na korcie jest trochę rozpraszające, jego pomeczowa radość jest ujmująca. On zna ciężar tego, co robi. Przynosi sukcesy krajowi, który wcześniej nie był zbyt widoczny na turniejach tenisowych, przynajmniej w męskich turniejach. Nie tylko osiągnął półfinał, ale w drodze do niego pokonał swojego rodaka. To było dla niego za dużo. Padł na kort, rozpłakał się, objął Kubota i znów płakał - relacjonował Bill Connelly z popularnego serwisu SB Nation.

Amerykanin daje Janowiczowi szanse w pojedynku z Murrayem. "58 wygrywających piłek i tylko 14 niewymuszonych błędów - to wystarczyło na Kubota i może wystarczyć na Murraya. Polak nie tylko imponuje serwisem, ale świetnie porusza się na trawie. Jest o sześć centymetrów wyższy od Juana Martina Del Potro, a rusza się, jakby był o 10 cm niższy. A przez ostatni rok poprawił jeszcze grę w defensywie - wylicza Connelly.

Mecz Janowicza z Murrayem w piątek. Relacja na żywo w Sport.pl i w aplikacji Sport.pl Live na iOS, na Androida i Windows Phone