Sport.pl

Wimbledon. Kubot senior: Łukasz na dobrym poziomie gra od lat

- On nie jest tak utalentowany jak Jurek, ale potrafi to nadrobić solidnością, dbaniem o każdy detal, bardzo ciężką pracą - mówi o swoim synu Janusz Kubot. W środę Łukasz Kubot zmierzy się z Jerzym Janowiczem w ćwierćfinale Wimbledonu. Relacja na żywo w Sport.pl i aplikacji Sport.pl LIVE!
3 : 0
Informacje
Wimbledon - Ćwierćfinał singla mężczyzn
Środa 03.07.2013 godzina 17:00
Wyniki szczegółowe
1 S
2 S
3 S
Wynik
J.Janowicz
7
6
6
3
Ł.Kubot
5
4
4
0
Łukasz Jachimiak: Bardzo się pan denerwuje przed meczem syna w ćwierćfinale Wimbledonu?

Janusz Kubot: Postrzegam to wszystko bardzo normalnie. Nawet uważam, że to całe zainteresowanie nabrało nienormalnego przyspieszenia.

Dziwi się pan? Polski ćwierćfinał w najważniejszym tenisowym turnieju świata to przecież niesamowita sprawa.

- Rozumiem, co się stało, ale przypominam, że Łukasz na dobrym poziomie gra już ileś lat. A ćwierćfinału Wimbledonu był przecież bardzo bliski dwa lata temu [wtedy w spotkaniu czwartej rundy z Feliciano Lopezem nie wykorzystał dwóch piłek meczowych]. OK, teraz zagrają w tej fazie dwaj Polacy, pewnie ludzie myślą, że będzie między nimi wielka rywalizacja.

A nie będzie? To jasne, że są kolegami, ale każdy chce awansować do półfinału. Atutem pańskiego syna będzie doświadczenie?

- Patrzę na ten mecz, wiedząc, że dwaj koledzy mogą się spotkać i wymienić uściski. Poza tym nie rajcuje mnie fakt, że syn zmierzy się z Janowiczem. To będzie dla niego mecz jak każdy inny. Tak musi podejść do sprawy profesjonalista.

Dawid Olejniczak, były tenisista, który dobrze zna obu naszych bohaterów, mówi, że Janowicz to geniusz, a Łukasz to największy profesjonalista z szerokiej, światowej czołówki.

- Dla mnie nie jest zaskoczeniem, że ludzie zauważają to, co ja w Łukaszu widzę od zawsze. On nie jest tak utalentowany jak Jurek i wielu innych zawodników. Ale potrafi to nadrobić swoją solidnością, dbaniem o każdy detal, bardzo ciężką pracą. Teraz nie nastawia się nie wiadomo na co. Nie myśli, że to jakieś superwydarzenie. Lubią się z Jurkiem poza kortem, a na korcie po prostu dadzą nam bardzo ciekawy mecz, bo obaj grają w tym momencie bardzo dobry tenis.

Janowicz świetnie serwuje, pański syn bardzo dobrze returnuje. Który z nich wygra, jeśli obaj w pełni pokażą swoje atuty?

- Ma pan rację, jeśli obaj zagrają najlepiej, jak potrafią, walka będzie zacięta.

Zakończona zwycięstwem pańskiego syna?

- Bardzo mocno wierzę, że on wygra. Jesteśmy w kontakcie, wiem, że się dobrze czuje. To jest najważniejsze, dzięki temu wynik jest sprawą otwartą. Przypominam, że Łukasz występował też w deblu, przez to w jednym dniu rozgrywał mecze singla i debla. Cieszę się, że radzi sobie z tym obciążeniem. Oczywiście takie granie kosztuje dużo zdrowia i w każdym momencie może się zdarzyć kontuzja, ale na razie wszystko jest w porządku.

Ma pan poczucie, że dla pańskiego syna to turniej życia, że lepszej okazji na półfinał wielkoszlemowej imprezy już nie będzie miał?

- Nie wolno go jeszcze żegnać, on nie kończy kariery. Bardzo dobrze gra w debla, a tam nawet do 40. roku życia sobie zawodnicy radzą [Kubot w maju skończył 31 lat]. Może jeszcze będą do mnie dziennikarze dzwonić przed jakimś wielkim, deblowym finałem syna? A może jeszcze z Jurkiem Janowiczem gdzieś wysoko zagra? Ja w niego wierzę.







Więcej o:
Komentarze (9)
Wimbledon. Kubot senior: Łukasz na dobrym poziomie gra od lat
Zaloguj się
  • lavenders27

    Oceniono 64 razy 52

    Bzdura. Agnieszka jest BARDZO lubiana. Dużo bardziej za granicą, niż w Polsce! W USA jest idolką wielu dziewczyn grających w tenisa - bo nie jest terminatorem tylko wygrywa techniką i pomyślunkiem. Nie każdy kto gra amatorsko, ma metr osiemdziesiąt i biceps pudzianna - ona udowadnia, że wystarczy głowa na karku i dobra technika, żeby grać dobry tenis (i być w czołówce). To zawsze dodaje otuchy, bo ludzie utożsamiają się z gwiazdami podobnymi do nich samych.

    Aga może nigdy nie przeskoczyć Sereny i dwóch wyjców, bo nie ma warunków fizycznych do konkurowania z nimi w atomowej łupaninie. Gra takimi kartami, jakie dostała i chwała jej za to. Życzę jej wszystkiego najlepszego, na pohybel wszystkim (polskim!) zazdrośnikom i hejterom!

  • gre-gol

    Oceniono 24 razy 24

    Mądrze mówi Kubot senior. Nic dodać nic ująć .

  • eurotram

    Oceniono 22 razy 22

    Bardzo wyważony i rozsądny tekst.Kubot senior nie daje się wciągnąć w dziennikarskie podpuszczanie jednego przeciw drugiemu i chwała mu za to; to tenis,nie boks.Kibicuje synowi,bo komu innemu ma kibicować?To oczywiste.Jednak jest świadomy faktu,że jego syn gra prawdopodobnie już na poziomie bliskim maksymalnych możliwości,a Janowicz ma jeszcze zapas; jednak ujmuje to tak,by nie podcinać Łukaszowi skrzydeł i chwała mu za to; nie ma też wątpliwości,że będzie mocno trzymać kciuki za syna do ostatniej piłki.Rozsądny ojciec...

  • kliszczak1

    Oceniono 4 razy 4

    Super mecz ale nie wiem za kim być! Serce za Janowiczem, rozum za Kubotem. Niech będzie dobry mecz i wygra lepszy :)
    _ _
    Dolina Tomanowa – piękny i mało znany zakątek Tatr

  • lavenders27

    Oceniono 2 razy 2

    Pisalem pod artykułem o Adze - przy wysyłaniu przeładowałą się strona i wyskoczyło tutaj. Jakim cudem, nie wiem :)

  • berghat

    Oceniono 1 raz 1

    "Polacy podbijają Wimbledon 2013"

    Dramatyczny przebieg rozgrywek tegorocznego Wimbledonu przyniósł dużo radości polskim zawodnikom i kibicom. Obaj polscy tenisiści odnieśli zwycięstwa w 4. rundzie i tym samym Jerzyk Janowicz potwierdził swoja wysoką pozycję w rankingu ATP (na dzisiaj nr 18), a Łukasz Kubot niespodziewanie także wygrał trzy mecze i awansował o 68 miejsc. Los chcial, że panowie spotkają się w polskim ćwierćfinale, co jeszcze tydzień temu nie było rozpatrywane jako realna możliwość przez największych optymistów.
    Obaj chłopcy zarobili juz po milionie złotych w Londynie i jeden z nich zagra w półfinale z gwarantowana premią dwóch milionów, sławą i otwartą....

    czytaj o Wimbledonie i polskim tenisie na: odyseja1948.wordpress.com/

  • anasz

    Oceniono 5 razy 1

    Teraz jeszcze tata powinien nauczyć Jerzyka, że o dwóch facetach mówi się: "my obaj", a nie jak z uporem powtarza w wywiadach Żorżyk: " my oboje"

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX