Sport.pl

Wimbledon. Na Li mogła wygrać seta. Wystarczyło sprawdzić

W I secie ćwierćfinałowego meczu Agnieszki Radwańskiej z Na Li przy stanie 5:4 dla Chinki i jej serwisie rywalka Polki zaserwowała asa, ale sędzia krzyknęła "aut". Li nie zdecydowała się na "challenge". Set ostatecznie wygrała Radwańska po tie-breaku.
2 : 1
Informacje
Wimbledon - Ćwierćfinał singla kobiet
Wtorek 02.07.2013 godzina 14:20
Wyniki szczegółowe
1 S
2 S
3 S
Wynik
A.Radwańska
7
4
6
2
Na Li
6
6
2
1
Relacja z meczu Radwańska - Li »

"W takich momentach nawet się nie zastanawiasz, tylko po prostu bierzesz challenge" - napisała dziennikarka L'Equipe Carole Bouchard. "Dlaczego do cholery nie wołasz o challenge, gdy masz piłkę setową? Niewiarygodne" - dodała. Po chwili na Twitterze powstała dyskusja i Bouchard była jeszcze ostrzejsza: "Zrobiła najgłupszą rzecz dzisiejszego dnia".

Skrytykowany został również trener Na Li Carlos Rodriguez: "Jedyne, co musiał zrobić, to krzyknąć "challenge" i tego nie zrobił" - napisała Bouchard.

"Powtórki w BBC pokazały, że przy jednym z setboli Li posłała asa w linię, sędziowie wywołali aut, a ona nie wzięła challenge'u. Szczęście" - napisał z kolei na Twitterze korespondent Sport.pl w Londynie Jakub Ciastoń.

System "hawk-eye" pozwala tenisistom na trzykrotne wzięcie "challenge'u" w ciągu seta. Gdy okaże się, ze zawodnik miał rację, "challenge" nie przepada.



Relacje z najważniejszych zawodów w aplikacji Sport.pl Live na iOS, na Androida i Windows Phone

Więcej o:
Komentarze (69)
Wimbledon. Na Li mogła wygrać seta. Wystarczyło sprawdzić
Zaloguj się
  • marekqat91

    Oceniono 106 razy 86

    "...nikt nie sprawdził". A kto miał sprawdzać? Jedynie Na Li mogła sprawdzić bo nie wydaje mi się, że po wywołaniu autu Agnieszka by prosiła o challenge, a sędziowie nie mogą samowolnie sprawdzać. Główny może zakwestionować decyzję liniowego jeśli widział lepiej ale o challenge mogą prosić tylko zawodnicy. Li tego nie zrobiła to jej strata.

  • his_dudeness

    Oceniono 76 razy 62

    Odbiła sobie w drugim secie przy stanie 4:4.
    Trzy piłki w siatkę i trzy razy fart, a byłoby po gemie.

  • jonek95

    Oceniono 62 razy 48

    Ale o ile dobrze kojarzę to nawet jak by wzięła challenge to i tak by była potem powtórka serwisu a nie as i punkty dla LI bo przecież gdy sędzia krzykną aut to Radwańska mogła odpuścić już ta piłkę ..?

  • kaczyzmowi_stop

    Oceniono 65 razy 31

    Wy pismaki zawsze musicie nas.rać w salonie. Taka wasza natura.

  • yazon1

    Oceniono 89 razy 19

    Obiektywny dziennikarz z polski powinien napisać "Radwańska miała niebywałe szczęście", ale ta Radwańska jak zadra siedzi lewicowej prasie, to tekst atakujący rodaczkę.
    Do boju AGA!!!!

  • mha1

    Oceniono 21 razy 15

    dopóko challenge nie jest standardem przy sędziowaniu meczó tenisowych, dopóty będzie elementem gry i w ten sposób należy go rozpatrywać. pamiętam mecz Suarez Navarro z zeszłego roku, gdy nie obroniła piłki meczowej, ponieważ nie mogła wywołać challengu (wykorzystała wcześniej wszystkie). okazało się po meczu, że sędzia nie miał racji. ot, życie.

  • zwid

    Oceniono 41 razy 15

    Czy według autora Chinka Linka powinna zejść z kortu?
    No bo po kiego grzyba wywoływać temat "powinna wygrać"??!

  • smooch

    Oceniono 11 razy 9

    No i git. Agnieszka wygrywa 6-2 ósmym meczbolem.
    Ale nie będzie to wygrana bez krzyżyka.

    No i mamy polski półfinał.

  • smooch

    Oceniono 7 razy 7

    Agnieszka zapomniała jak skutecznie lobować. Li Na zawsze wygrawa punkt, kiedy smeczuje. Ale i tak Agnieszka jest 4-1 w decydującym (post-decydującym? :)) secie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX