Roland Garros. Turniejowy fizjoterapeuta: Czasami udają kontuzje

Ogromna impreza sportowa nie może odbyć się bez nadzoru sztabu medycznego. O kontuzjach, symulowaniu i pracy turniejowego medyka opowiada w rozmowie ze Sport.pl Chris Ceccaldi - francuski fizjoterapeuta i osteopata, który na kortach Rolanda Garrosa pomaga już po raz dwudziesty szósty. W paryskim turnieju nadszedł czas półfinałów - w czwartek grają panie, natomiast w piątek panowie.
Marek Furjan: Powiedz mi więcej o Waszej pracy. Z ilu osób składa się zespół medyczny, w jakim trybie pracujecie...

Chris Ceccaldi*: - Zespół składa się z 32 osób. 24 francuskich medyków (12 kobiet i 12 mężczyzn), 4 medyków z ramienia WTA, dwóch z ATP i dwóch pediatrów. Jednego dnia maksymalnie pracują dwadzieścia cztery osoby - to wynika z prawa pracy, jakie obowiązuje we Francji. Jesteśmy dostępni dla zawodników od godziny 8, a nasz punkt zamykamy dwie godziny po ostatnim meczu, czyli w okolicach 23.

Mówisz o pracy w punkcie medycznym, ale w razie potrzeby pomagacie też zawodnikom w czasie gry.

- Zgadza się. Zawodnicy przychodzą do nas już przed meczami. Celem jest rozgrzanie organizmu, taping, masaż. W czasie spotkań, tenisiści mogą korzystać z przerw medycznych - wtedy arbiter wzywa nas na kort. Po meczu jest za to czas na rehabilitację i regenerację. 80% naszej pracy to właśnie doprowadzenie organizmu do odpowiedniego stanu po meczu. Nieco poniżej 20% stanowi przygotowanie do meczów - rozgrzewka i taping. Wizyty na obiektach zdarzają się najrzadziej.

Jakie najpoważniejsze kontuzje widziałeś na korcie?

- Tenis to nie jest sport kontaktowy, więc w grę wchodzą tylko urazy związane z poruszaniem się. Wiele poważnych skręceń kostek miał Wayne Ferreira (6 rakieta świata w maju 1995 roku). To było jednak 10-15 lat temu. Jeżeli chodzi o tegoroczny turniej w Paryżu, z pewnością groźnie wyglądała skręcona kostka Andy'ego Murraya.

Czy w Tourze są zawodnicy, którzy narzekają na urazy niemal bez przerwy?

- Profesjonalni sportowcy za każdym razem mają chociaż drobne problemy zdrowotne. Nasza praca polega na zminimalizowaniu bólu, a ich - na wyjściu na kort. Mały ból kolana, ramienia, czy pleców nie jest w stanie zmusić zawodnika do poddania meczu przed jego rozpoczęciem. Zespół fizjoterapeutów musi jednak doprowadzić tenisistę do takiego stanu, aby ból nie przeszkadzał mu w grze. Muszę przyznać, że w porównaniu do ubiegłego roku, jest mniej wezwań lekarzy na kort. To dobry znak.

O ile przerw na pomoc medyczną zawodnik może poprosić podczas jednego spotkania?

- Tenisista zgłasza problem sędziemu, a ten informuje nas. Pierwsza wizyta lekarza na korcie ma na celu znalezienie źródła problemu. Jeżeli uraz jest poważny, arbiter ogłasza "przerwę medyczną", a fizjoterapeuta ma trzy minuty na uśmierzenie bólu zawodnika. Do tej samej kontuzji lekarz może wracać na kort jeszcze dwukrotnie, w czasie przerw między gemami. Na pomoc ma więc wtedy po 90 sekund. Bez względu na wszystko, czwarty raz przy tym samym urazie nie możemy pomagać.

A jeżeli pierwsze trzy wizyty dotyczą np. bólu kolana, a później zawodnik skarży się na plecy?

- Wtedy wszystko się powtarza. Przerwa medyczna i dwie wizyty między gemami - to jest nasz czas. Dotyczy to tylko i wyłącznie sytuacji, gdy zawodnik zgłasza nowy problem.

Zdarzyło Ci się, że wiedziałeś, że tenisista udaje kontuzję?

- Ciężko to stwierdzić w 100%. Czasami trochę udają, ale moją pracą nie jest sprawdzanie wiarygodności, tylko pomoc przy urazie. Bez względu na podejrzenia, zawsze pomagam. Kiedy jednak zawodnik skłamie raz, a fizjoterapeuta się zorientuje, później może być ciężko otrzymać mu trzyminutową pomoc medyczną. Sędzia ogłasza ją bowiem wyłącznie na prośbę medyka.

*Chris Ceccaldi - francuski fizjoterapeuta i osteopata, od 26 lat pomagający zawodnikom podczas French Open. Jeździ także z francuskimi tenisistami na Puchar Davisa, oraz wiele innych imprez rozgrywanych na całym świecie.

Półfinały Roland Garros

W czwartkowych półfinałach pań walczą ze sobą Chinka Na Li oraz pogromczyni Agnieszki Radwańskiej Maria Szarapowa, natomiast z drugiej strony drabinki są Marion Bartoli i Francesca Schiavone. Dzień później o finał powalczą panowie - Rafael Nadal z Andy'm Murrayem i Roger Federer z Novakiem Djokoviciem.

Rozbity Soderling! Nadal w półfinale ? we Włoszech