Roland Garros. Kontrowersyjna decyzja w meczu Monfilsa

Czy jeden z faworytów gospodarzy, rozstawiony z numerem 13 Gael Monfils jest faworyzowany przez sędziów? W środę nie przerwali oni piątego seta meczu z Włochem Fabio Fogninim, mimo zapadających ciemności. - To zupełnie absurdalna decyzja - uważa komentator Eurosportu Simon Reed.
Fyrstenberg i Matkowski blogują z Paryża na Sport.pl ?

Monfils był faworytem meczu drugiej rundy. W pierwszych dwóch setach wygrał 6:2, 6:4 i wydawało się, że szybko zakończy spotkanie. Włoch jednak nie zamierzał się poddawać, i wygrał dwa kolejne sety 7:5, 6:4 doprowadzając do decydującej piątej partii.

W niej, przy stanie 4:4, Fognini podszedł do sędziego i zasugerował przerwanie gry. Skarżył się, że z powodu zapadających ciemności słabo widzi. Było już po 21.30, a po tej godzinie sędziowie są zobowiązani do przerwania gry na nieoświetlonych kortach. Przerwane mecze kończy się następnego dnia. Toczące się na sąsiednich kortach mecze Andy'ego Murraya z Juanem Ignacio Chela i Marcela Granollersa z Marcosem Baghdatisem zostały przerwane. Fogniniemu sędzia nakazał grać dalej. Włoch nie zgadzał się z tą decyzją, zaczął się awanturować, za co arbiter odebrał mu punkt. Decyzję sędziego podtrzymał przedstawiciel organizatora turnieju, który pojawił się na korcie.

Decyzja ta podrażniła ambicję Fogniniego - Włoch był bliski wygrania meczu. Prowadził 5:4 i 40:15 przy serwisie Monfilsa, jednak Francuz obronił trzy piłki meczowe i doprowadził do stanu 5:5. Wtedy sędzia ostatecznie przerwał spotkanie.

Simon Reed: Zupełnie absurdalna decyzja

Postawą sędziego jest oburzony Simon Reed, komentator Eurosportu. - Decyzja o kontynuowaniu meczu była zupełnie absurdalna - napisał na swoim blogu. - Oglądając mecz w telewizji nie można sobie w pełni wyobrazić jasności naturalnego oświetlenia, gdyż realizatorzy transmisji stosują specjalne techniki, by ułatwić śledzenie meczu. Mogę jednak zapewnić, że pod koniec dnia na korcie panowały ciemności, i w pełni rozumiem złość Fogniniego, kiedy nie pozwolono mu zejść z kortu - pisze ekspert.

Według Reeda, sędzia i organizatorzy ulegli presji tłumu. Kibice wpadli niemal w histerie, obserwując protesty Włocha. - Francuska federacja została wcześniej skrytykowana przez swych czołowych zawodników, między innymi Richarda Gasqueta i Jo-Wilfrieda Tsongę, że nie sprzyja im przy ustawianiu planu gier. Być może organizatorzy mieli to w pamięci, i chcieli uszczęśliwić Monfilsa - zastanawia się Reed.

Specjalny tenisowy serwis o turnieju na kortach Rolanda Garrosa ?