Sport.pl

Roland Garros. Szarapowa i Kvitova w półfinale

Rozstawiona z numerem drugim Rosjanka Maria Szarapowa i Czeszka Petra Kvitova (nr 4.) awansowały do półfinału wielkoszlemowego turnieju tenisowego na kortach ziemnych im. Rolanda Garrosa w Paryżu (pula nagród 18,72 mln euro).
Popis gry jaki dała Maria Szarapowa w środowym ćwierćfinale nie pozostawia wątpliwości kto jest głównym kandydatem do odniesienia zwycięstwa w sobotnim finale pań. Rosjanka jest doskonale dysponowana i pokazała to w meczu ze znaną z siłowej gry Estonką.

- Z tak defensywnie usposobioną rywalką trzeba od początku grać bardzo ofensywnie. Takie miałam założenie - wyjaśniała Rosjanka tuż po meczu.

Każda piłkę, którą Kanepi uderzała mocno, Szarapowa posyłała na drugą stronę siatki jeszcze mocniej, na każde przyspieszenie gry przez Estonkę odpowiadała jeszcze szybszą piłką. Nic dziwnego, że chłodna z natury Kanepi zaczęła okazywać swoim zachowaniem na korcie bezradność. Po kolejnych wygranych piłkach rywali rozkładała tylko ręce i coraz głośniej mówiła coś pod nosem. Po estońsku, co mogli zrozumieć tylko nieliczni jej fani pomalowani w barwy niebiesko-czarno-białe.

Tymczasem mowa ciała Rosjanki była aż nadto wyraźna. Po każdym wygranym punkcie podnosiła w górę zaciśniętą piąstkę lewej dłoni i jeszcze długo po przyznaniu jej punktu trzymała ją zaciśniętą. Widać było, że liczy się dla niej tylko zwycięstwo i to jak najszybsze. Ostatecznie pokonanie Estonki zajęło jej 74 minuty.

- Lubię Paryż, charakter tego miasta, publiczność, która jest niezwykle wymagająca i chciałabym wreszcie tu wygrać. - żartowała na pomeczow ej konferencji.

Jeśli Szarapowa awansuje do finału zostanie 11 czerwca nową liderką światowego rankingu WTA. - To tylko statystyka. Oczywiście daje mi to dodatkową motywację przed półfinałem, ale by tam dojść musiałam wygrać pięć poprzednich pojedynków, wiec nie jest z tym u nie źle - mówiła Rosjanka i dodawała, że spodziewa się w półfinale niezwykle zaciętego pojedynku.

Podczas gdy na korcie Philippa Chartiera Szarapowa wybijała tenis z głowy Estonce Kanepi na drugim co do ważności korcie Suzanne Lenglen toczył się prawdziwy bój dwóch równorzędnych tenisistek.

Nieoczekiwanie opór leworęcznej Petrze Kvitovej stawiła Jarosława Szwedowa, Rosjanka startująca w barwach Kazachstanu.

Urodzona moskwianka zagrała chyba swój najlepszy mecz w tegorocznym turnieju, ale na rozkręcającą się z gema na gem Kvitovą okazało się to za mało. Szczególnie na zabójcze ataki Czeszki po linii, zarówno z forhendu, jak i z bekhendu Szwedowa nie była w stanie znaleźć recepty.

Wyniki środowych ćwierćfinałów:

Maria Szarapowa (Rosja, 2) - Kaia Kanepi (Estonia, 23) 6:2, 6:3

Petra Kvitova (Czechy, 4) - Jarosława Szwedowa (Kazachstan) 3:6, 6:2, 6:4

Półfinały:

Samantha Stosur (Australia, 6) - Sara Errani (Włochy, 21)

Maria Szarapowa (Rosja, 2) - Petra Kvitova (Czechy, 4)

Więcej o:
Komentarze (3)
Roland Garros. Szarapowa i Kvitova w półfinale
Zaloguj się
  • kania.u

    Oceniono 3 razy 3

    Szkoda, że Autor nie wspomniał, że Szwiedowa w przeciwieństwie do rywalki miała za sobą KILKANASCIE meczów w tym turnieju.
    Kvitowa grała tylko w singlu - jako rozstawiona trafiała na słabe rywalki z dalekich miejsc rankingowych (np. naszą Ulkę, nr 90)

    Szwiedowa- przebijała się do singla przez kwalifikacje (3 mecze) , grała też miksta i debla (jeszcze wczoraj, o półfinał). Grała każdego dnia.
    Ja się w ogóle dziwię, ze się trzymała na nogach

  • lomas50

    Oceniono 5 razy -5

    Kvitowa powinna poslac te syberyjska komete na Syberie .A co na to profesorowie nauk z Fibakiem Wojciechem na czele ?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX