Roland Garros. Errani w półfinale

Nie było chyba jeszcze w najnowszej historii turnieju na kortach Rolanda Garrosa tak przeciętnej półfinalistki jak Włoszka Sara Errani. Teraz czeka ją pojedynek z Samanthą Stosur.
Gdyby zapytać co charakterystycznego da się powiedzieć o grze włoskiej tenisistki, to najwięksi specjaliści od kobiecego tenisa długo musieli by się głowić, by coś takiego znaleźć. Włoszka ani nie ma wyróżniającego uderzenia (jak choćby forhend Samanthy Stosur czy drive wolej Marii Szarapowej), ani nie należy do zawodniczek stawiających na świetne przygotowanie kondycyjne (jak Karolina Woźniacka czy Angelique Kerber), wreszcie nie jest szczególnie ładna (jak Ana Ivanović). A mimo to ta "królowa przeciętności" znalazła się w półfinale Rolanda Garrosa! A wszystko dzięki wykorzystaniu niezwykłej słabości rywalek w jej części drabinki turniejowej, w tym miedzy innymi naszej Agnieszki Radwańskiej.

Gdy przed trzema tygodniami Radwańska oddała Errani jednego gema podczas turnieju w Madrycie nikt nie przypuszczał, że Włoszka "zemści" się w tak wyrafinowany sposób na Polce.

Trzeba jednak Errani oddać, że przez cały turniej grała z niezwykłą konsekwencją pozwalając swoim rywalkom wykańczać się samemu, tak jak stało się to w pojedynku ze Swietłaną Kuzniecową i dziś z Angelique Kerber.

Włoszka dbała, by piłka po prostu zawsze wracała na przeciwną stronę siatki i okazało się to najlepszą z możliwych taktyką. Czy starczy w czwartkowym półfinale na Samanthę Stosur? Wszyscy z wyjątkiem licznie zgromadzonych w Paryżu dziennikarzy włoskich w to wątpią.

W drugim wtorkowym półfinale Stosur nie miała żadnych kłopotów z pokonaniem o 11 cm niższej i sporo drobniejszej Dominiki Cibulkovej.

Najlepiej swój występ skwitowała sama Słowaczka.

- Zdawało mi się, ze gram z mężczyzną Do serwisu musiałam stawać trzy metry za końcową linią, bo inaczej piłka odbijała się za wysoko, bym ją mogła sięgnąć - stwierdziła mierząca 161 cm Cibulkova.

Ducha walki jej nie zabrakło, najwyraźniej centymetrów

Wyniki ćwierćfinałów kobiet:

Sara Errani (Włochy) - Angelique Kerber (Niemcy, 10) 6:3, 7:6 (2)

Samantha Stosur (Australia, ) - Dominika Cibulkova (Słowacja, ) 6:4, 6:1