Roland Garros. Paryski pech Radwańskiej?

Już w II rundzie Rolanda Garrosa polska tenisistka może zmierzyć się z Venus Williams. Agnieszka Radwańska jest jeszcze w Brukseli, gdzie w mniejszym turnieju (pula nagród 637 tys. dol.) pokonała Estonkę Kaię Kanepi 7:6, 6:3 i awansowała do finału, w którym w sobotę spotka się z Rumunką Simoną Halep.
Turniej WTA. Agnieszka Radwańska zagra o finał z Kanepi ?


Spekulowano, że Radwańska (WTA 3) może potraktować Brukselę ulgowo, żeby się nie zmęczyć i jak najszybciej przenieść do Paryża, gdzie już w niedzielę rusza Roland Garros.

Okazało się jednak, że Polce najwyraźniej na zwycięstwie w Brukseli zależy. Być może Radwańska uznała, że czasu na treningi w Paryżu i tak będzie miała sporo, bo w I rundzie z Serbką Bojaną Jovanovski (111) zagra prawdopodobnie dopiero we wtorek. W Paryżu w poniedziałek mecze rozgrywają zwykle tenisistki znajdujące się w połówce drabinki razem z obrończynią tytułu. A Radwańska jest po przeciwnej stronie niż Chinka Na Li. Występ w niedzielę też jej nie grozi - najwyżej rozstawieni tego dnia nie grają.

Najgorsza informacja jest taka, że już w II rundzie Polka może wpaść na Venus Williams, siedmiokrotną triumfatorkę Szlemów, najbardziej utytułowaną tenisistkę, która nie jest w turnieju rozstawiona. Venus (52) nie grała przez wiele miesięcy z powodu choroby, ale wiosną wróciła i walczy o kwalifikację olimpijską na igrzyska. Z Radwańską przegrała w marcu w Miami, ale wtedy była już solidnie zmęczona po poprzednich rundach. W Paryżu zmęczenie może jeszcze nie odgrywać roli.



Co osiągnie Agnieszka Radwańska w Roland Garros?