Sport.pl

Australian Open. Bezbłędna Radwańska odnosi pewne zwycięstwo

Agnieszka Radwańska potrzebowała zaledwie 55 minut aby uporać się z Simoną Halep i wywalczyć awans do IV rundy Australian Open. Spośród zawodniczek, z którymi najlepszej polskiej tenisistce przyszło się w Melbourne spotkać, Rumunka zaprezentowała się zdecydowanie najgorzej.
Mecz z Simoną Halep był dla Agnieszki Radwańskiej najłatwiejszym spośród dotychczasowych trzech, które rozegrała podczas tegorocznego Australian Open. Rywalka wyraźnie nie miała pomysłu na sposób w jaki miałaby zagrozić Polce.

Halep prowadziła grę z linii końcowej, ale jej uderzenia nie były tak mocne, by wyrządzić Radwańskiej większą krzywdę. Taka gra była wodą na młyn Polki, która była tego dnia bardzo konsekwentna. Grała bezpiecznie, ale gdy tylko nadarzyła się okazja do przyspieszenia, wykorzystywała ją. Cieszy też fakt, że w grze Agnieszki z każdym meczem pojawia się więcej skrótów. W końcu to ten element gry stał się jej znakiem firmowym rozpoznawalnym na całym świecie.

Zwycięstwo Radwańskiej ani przez chwilę nie było zagrożone. Pierwsza, trwająca jedynie 23 minuty partia zakończona wynikiem 6:1, była koncertem jej gry. Pod koniec pierwszego seta Halep zorientowała się, że bez podejmowania ryzyka z Radwańską nie wygra. Rumunka wzmocniła siłę swoich uderzeń, jednak konsekwencją tego była większa ilość popełnianych błędów.

Drugi set także upłynął pod dyktando Polki. Dość powiedzieć, że w całym spotkaniu Radwańska popełniła zaledwie 10 (!) niewymuszonych błędów. Rywalka miała ich na koncie prawie trzy razy więcej.

W meczu o ćwierćfinał Agnieszka zmierzy się z Chinką Shuai Peng. Wygrała ona z Japonką Ayumi Moritą 6:1, 3:6, 6:3. Mecz Radwańskiej z Chinką będzie rewanżem za zeszłoroczny mecz na US Open. Wtedy po zaciętym, trzysetowym spotkaniu, wygrała Azjatka.

Wynik meczu III rundy:

Agnieszka Radwańska (Polska, 12) - Simona Halep (Rumunia) 6:1 6:2

Shuai Peng (Chiny) - Ayumi Morita (Japonia) 6:1, 3:6, 6:3

Agnieszka na dobrej drodze do 1/4 finału»


Więcej o: